Jesteśmy niezależnym, apolitycznym i samorządnym stowarzyszeniem polskich sędziów.
Naszą główną misją jest obrona wolności i praw obywatelskich, fundamentu demokratycznej Polski, należącej do Unii Europejskiej.
Działamy od ponad 25 lat, w tym w międzynarodowych organizacjach sędziowskich Skupiamy ponad 3 500 sędziów, najwięcej w Polsce.

Reformy, które spowolniły pracę sądów, na wokandzie europejskiego trybunału

Na wokandę Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu we wtorek 22 września trafią dwie kolejne sprawy z Polski. Dotyczą one politycznych zmian w Sądzie Najwyższym, uchwalonych przez rządzącą większość i popieranych przez Zbigniewa Ziobrę. Trybunał rozpozna dwa pytania prawne dotyczące spraw polskich sędziów: Moniki Frąckowiak i Waldemara Żurka. Pytania dotyczą tego czy powołane w politycznej procedurze do Sądu Najwyższego osoby mogą być uznawane za niezawisłych sędziów i czy polski sąd może oceniać status takich osób.

Briefingi prasowe sędziów (Krystian Markiewicz, Monika Frąckowiak, Bartłomiej Przymusiński, Bartłomiej Starosta, Joanna Hetnarowicz-Sikora, Waldemar Żurek) odbędą się najprawdopodobniej w hallu przed salą rozpraw (do potwierdzenia) o godz. 8:45 (rozprawa od 9:00), oraz w przerwach.

W mojej sprawie osoba powołana przez upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa do Izby Dyscyplinarnej podejmuje czynności w postępowaniu, które jest formą represji za to, że ośmieliłam się sprzeciwić politycznemu podporządkowaniu sądownictwa. Uważam, że taki polityczny desant do Sądu Najwyższego nie powinien mieć miejsca w europejskim kraju. Sędziowie są regularnie zastraszani postępowaniami dyscyplinarnymi, dlatego w tych sprawach muszą orzekać osoby, które nie są politycznymi nominatami. Jeżeli nie postawi się tamy takim praktykom, to za chwilę wyroki będą dyktowane w gabinetach partyjnych. W interesie całej Unii Europejskiej jest określenie wspólnych standardów niezależnego sądu – mówi sędzia Monika Frąckowiak ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Jeżeli Trybunał Sprawiedliwości UE podzieli wątpliwości przedstawione mu do rozpoznania, będzie to oznaczało fiasko politycznych „reform” w sądownictwie, które zainicjował Zbigniew Ziobro.

Zmiany dokonane w ostatnich kilku latach, pomimo naszych ostrzeżeń kierowanych do ministra Ziobry, nie przyniosły nic zwykłym ludziom. Ich efekt jest taki, że postępowania trwają dwa razy dłużej, a jedynie wąska grupa osób, które zbratały się politycznie z ekipą rządzącą w Ministerstwie Sprawiedliwości, polepszyła swój byt finansowy. Z niesmakiem obserwuję jak te osoby kumulują różne funkcje, przepychają się z kolegami do awansów, co budzi powszechne oburzenie w środowisku. Nie dość, że spowolniono prace sądów, to jeszcze na kluczowe stanowiska awansuje się osoby bez kompetencji.” – podsumowuje prezes Iustitii prof. Krystian Markiewicz.

Polskich sędziów reprezentują:

Adw. Sylwia Gregorczyk-Abram i adw. Michał Wawrykiewicz

Adw. prof. dr hab. Wojciech Popiołek


Drukuj   E-mail