6 lipca 2020r. wadliwe powołania sędziów Sądu Najwyższego na wokandzie Trybunału w Luksemburgu

Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia informuje, że w najbliższy poniedziałek, 6 lipca 2020 roku, dwoje jego przedstawicieli weźmie udział w posiedzeniu Trybunału Sprawiedliwości w Unii Europejskiej w Luksemburgu w sprawie pytania prejudycjalnego Naczelnego Sądu Administracyjnego (sprawa C-824/18). Rozprawa odbędzie się w Wielkiej Sali Trybunału, rozpoczęcie zaplanowano na 14.30.

Na miejscu obecni będą: sędzia Monika Frąckowiak, sędzia Piotr Gąciarek. Polscy sędziowie wezmą udział w posiedzeniu Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu w roli obserwatorów.

Briefingi prasowe sędziów odbędą się najprawdopodobniej w hallu przed salą rozpraw (do potwierdzenia) o godz. 14:00, a więc przed rozpoczęciem rozprawy oraz zaraz po jej zakończeniu.

Przedmiotem rozprawy jest pytanie Naczelnego Sądu Administracyjnego, które powstało w związku z prowadzeniem przez tzw. neoKRS konkursu do Sądu Najwyższego. W konkursie startowało więcej kandydatów, niż miejsc do obsadzenia. Wśród startujących byli członkowie Iustitii (m.in. sędzia Piotr Gąciarek), których kandydatury odrzucono po kilkunastu minutach rozmowy, a neoKRS wskazała licznie do nominacji współpracowników Zbigniewa Ziobry. Osoby, których neoKRS odrzuciła (w środowisku sędziowskim nazywani "kamikaze"), odwołały się od wyniku konkursu do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w drodze zabezpieczenia wstrzymał skuteczność uchwał KRS.

Prezydent Andrzej Duda pozbawił osoby startujące w konkursie prawa do sądu. Pomimo tego, że był poinformowany o zabezpieczeniu polegającym na wstrzymaniu skuteczności uchwały KRS i złożonych odwołaniach, wręczył nominacje do Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Cywilnej. Nie czekał na rozpoznanie odwołań i nie zważał na zabezpieczenie NSA. Prezydent powołał osoby, które w wyniku kontroli sądowej mogą zostać uznane za powołane z naruszeniem prawa. Taki nietransparentny proces powoływania sprzyja tworzeniu się układów zależności, rodzi pokusę zabiegania sędziego o „przychylność władzy”, aby utrzymać swoje stanowisko. Osoby te niedługo będą orzekały o ważności wyborów prezydenckich.

W ocenie Iustitii nie ma żadnych obiektywnych powodów związanych z interesem państwa, dla których konieczne było wykluczenie kontroli sądowej uchwał KRS. Osoba mianowana w taki sposób nie zapewnia stronom rozpoznawanych przezeń postępowań sądowych poczucia, że o ich prawach i obowiązkach rozstrzyga sędzia niezawisły i bezstronny, niesprzyjający żadnej ze stron sprawy. „Sędziowie” mianowani w niepodlegającym kontroli sądowej procesie nie budują społecznego zaufania do wymiaru sprawiedliwości, osłabiają jego wiarygodność i poziom akceptacji dla orzeczeń sądów w ogóle.

Sędziów kamikadze reprezentują adwokaci: Marcjanna Dębska i Michał gajdus.

Rozprawa w Luksemburgu odbędzie się pomimo tego, że dokonywano wielu zmian w polskich przepisach, mających „zalegalizować” powoływanie na stanowiska sędziowskie w SN osób, których konkurent odwołuje się do sądu od wyniku konkursu.

Przypominamy, że w razie udzielenia przez TS UE wytycznych wskazujących na konieczność zachowania prawa do sądu w takiej sytuacji, sprawy te mogą wrócić na wokandę NSA. Z kolei już we wrześniu TS UE ma zająć się sprawą pytań Sądu Najwyższego, w których wprost kwestionuje się status sędziowski osób powołanych z tak rażącym naruszeniem prawa do kontroli sądowej.


Drukuj   E-mail