XXV lat Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" - jubileuszowe spotkanie w Suwałkach

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” powstało w 1990 r. niejako w dwóch fazach. W lipcu 1990 r. Stowarzyszenie zostało, na wniosek członków-założycieli, zarejestrowane, a w październiku odbyło się pierwsze walne zebranie członków, które wybrało Zarząd Stowarzyszenia - wówczas noszącego nazwę Stowarzyszenie Sędziów Orzekających. Dlatego na datę obchodów jubileuszu wybrano październik, a miejscem obchodów zostały Suwałki. Przygotowanie i przeprowadzenie obchodów powierzono Oddziałom Stowarzyszenia w Suwałkach i w Olsztynie, które 19 lat temu niemal jednocześnie powstały, a od lat znane są z tego, że choć do największych liczebnie nie należą, to chcą i potrafią organizować różnego rodzaju spotkania sędziów: zarówno konferencje szkoleniowe, jak i imprezy o mniej poważnym charakterze.

Na spotkanie jubileuszowe przybyło około stu dwudziestu sędziów z całej Polski. Miejscem spotkania był niedawno otwarty hotel „Loft 1898”. Obchody rozpoczęły się w piątek, 9 października od uroczystej kolacji i balu, dla wprowadzenia radosnego nastroju. Sesja jubileuszowa odbyła się 10 października przed południem. Gośćmi XXV-lecia byli: Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf, Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar, gospodarze Suwałk - prezydent miasta Czesław Renkiewicz i prezes Sądu Okręgowego Danuta Poniatowska oraz przewodniczący Krajowego Stowarzyszenia Sędziów Społecznych Jerzy Ząbkiewicz.

 

Po otwarciu sesji przez prezesa „Iustitii” Macieja Strączyńskiego wszyscy goście zabrali kolejno głos. Prezes Małgorzata Gersdorf radziła sędziom, by byli otwarci na media, dbając o zrozumienie społeczeństwa dla wymiaru sprawiedliwości, życzyła sędziom wrażliwości, podzieliła się z nimi własnymi doświadczeniami sędziowskimi. Rzecznik Adam Bodnar, który od lat zna "Iustitię" i współpracował z nią w ramach Fundacji Helsińskiej, wyraził zadowolenie, że nie sprawdziły się przepowiednie niektórych osób publicznych, iż "Iustitia" stanie się  związkiem zawodowym. Przypomniał zasługi Stowarzyszenia w tworzeniu prawa w Polsce. Prezydent Czesław Renkiewicz i prezes SO Danuta Poniatowska witali przybyłych w imieniu lokalnych władz i społeczności, mówiąc o miejscowym środowisku oraz zasługach "Iustitii" dla miejscowego środowiska, nie tylko prawniczego. Jerzy Ząbkiewicz, suwalszczanin kierujący nowo utworzonym stowarzyszeniem ławników, życzył sędziom dobrej współpracy i docenienia roli ich społecznych partnerów zza stołu sędziowskiego. Po wystąpieniach gości prezes „Iustitii” odczytał listy z życzeniami od Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa i z Kancelarii Prezydenta RP. Na zaproszenie "Iustitii" nie odpowiedział tylko Minister Sprawiedliwości...

Głos zabrały następnie osoby zasłużone dla „Iustitii”: członek honorowy Stowarzyszenia, dr Delaine Swenson, niegdyś rezydent ABA-CEELI w Polsce, a obecnie profesor KUL oraz ostatnich dwoje spośród aktualnych członków "Iustitii", którzy byli jej założycielami. Michał Kopeć, sędzia SA w Gdańsku w st. spocz. był dwukrotnie wiceprezesem „Iustitii”, a zarazem tym, który wymyślił oddziałową strukturę Stowarzyszenia i założył pierwszy jego oddział (w Gdańsku). Tradycyjnie jako ostatnia - bo przecież nigdy nie jest gościem, zawsze jest „u siebie” - przemawiała sędzia SN w st. spocz. Maria Teresa Romer, matka chrzestna (jako autorka nazwy) i pierwsza prezes „Iustitii”, która przez 18 lat kierowała Stowarzyszeniem. Wszyscy oni wspominali przeszłość Stowarzyszenia, przytaczając wydarzenia często nieznane obecnym członkom „Iustitii”, w których sami uczestniczyli przed dwudziestu i więcej laty.

Innym gościem zebrania była dr Agnieszka Damasiewicz, prowadząca obecnie badania naukowe dotyczące procesu decyzyjnego u sędziów i podstaw ich decyzji. Przedstawiła założenia swoich badań zebranym, a także ich wstępne rezultaty opisywane na swojej stronie "Sędziowie czy Herkulesi". Jej analizy dotyczące niezawisłości sędziowskiej są czymś, co było dla sędziów interesujące jako spojrzenie na nich z zewnątrz, a dla autorki da szansę pozyskania, w przypadku współpracy, materiału badawczego. Na temat obecnego stanu Stowarzyszenia i jego przyszłości wypowiedzieli się Prezes Oddziału w Suwałkach i członek Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Jacek Przygucki oraz członek Zarządu Łukasz Piebiak. Sesję jubileuszową podsumował w swoim wystąpieniu prezes Maciej Strączyński.

Relacje z jubileuszu, dotyczące głównie opisanej sesji oraz wypowiedzi gości, można znaleźć:

na oficjalnej stronie internetowej miasta Suwałki,

na stronie Radia Białystok,

na stronie Radia 5.com

.

W godzinach popołudniowych organizatorzy jubileuszu zapewnili uczestnikom obchodów program kulturalny. Rozpoczął się on od wyjazdu do Pokamedulskiego Zespołu Klasztornego w Wigrach, najbardziej znanego zabytku Suwalszczyzny. Obecni zwiedzili klasztor, po czym udali się do Krasnogrudy, gdzie znajduje się Dwór Miłosza, niegdyś własność rodziny poety-noblisty, który wielokrotnie w nim przebywał. Dwór jest obecnie związany z Fundacją Pogranicze w Sejnach (Czesław Miłosz i jego krewni przekazali go Fundacji w 2002 r. w wieloletnią dzierżawę) i stanowi Międzynarodowe Centrum Dialogu. Po zwiedzeniu samego dworku, który poza pełnieniem roli miejsca spotkań stanowi muzeum poety, obecnych czekał koncert Orkiestry Klezmerskiej Teatru Sejneńskiego, który odbył się w piwnicznej sali noszącej ciekawą nazwę „Piosenka o Porcelanie”. Orkiestra od 1999 r. gra tradycyjną muzykę żydowską i ma w tym względzie znaczne osiągnięcia, koncertując regularnie, zwłaszcza latem. Wystąpiła w składzie kilku dorosłych muzyków i większości nastoletnich: dwaj najmłodsi byli uczniami trzeciej klasy szkoły podstawowej. Zespół stworzył i prowadzi akordeonista Wojciech Szroeder, animator kultury i jeden z liderów Fundacji. W orkiestrze zdążyła już dorosnąć i wywędrować z niej w Polskę spora grupa muzyków, z których niektórzy na koncerty wracają do jej składu, jak np. grająca na co dzień w warszawskiej grupie rockowej Tania O i w Teatrze Żydowskim perkusistka Dominika Korzeniecka. Klezmerski skład, zmniejszony nieco z uwagi na wymiary sali, złożony z sekcji dętej (trzy trąbki, kornet, saksofon, sakshorn i puzon), akordeonu, ksylofonu lub cymbałów oraz sekcji rytmicznej (kontrabas, instrumenty perkusyjne i perkusja) zaprezentował wybór utworów radosnej muzyki żydowskiej, zarówno klasycznej, jak i współczesnej (np. Dawida Krakauera), wzbudzając zachwyt umiejętnościami wszystkich muzyków bez względu na wiek. Ku żalowi słuchaczy koncertu nie można było przedłużać, bo na publiczność czekał już Teatr Sejneński ze spektaklem. Obecni przejechali więc do Sejn, do teatru w starej synagodze, a orkiestra (o której można więcej przeczytać tutaj) pożegnała się z sędziami wspólnym pamiątkowym zdjęciem przed siedzibą teatru.

W starej synagodze w Sejnach zaprezentowali się aktorzy Teatru Sejneńskiego. Podobnie jak orkiestra, teatr jest częścią Fundacji Pogranicze. Ma na swoim koncie m. in. występy w Nowym Jorku czy Madrycie, a aktorzy, liczący sobie po kilkanaście lat, są uczniami sejneńskiego liceum lub studentami (bliższe dane o teatrze tutaj). Teatr przedstawił spektakl „Kroniki Sejneńskie”, historię wielokulturowego i wielonarodowościowego miasteczka ukazaną w formie serii scen obyczajowych związanych ze wszystkimi grupami mieszkańców miasta. Spektakl, sztandarowe (choć oczywiście nie jedyne) przedstawienie teatru, oparty jest na zbiorze wspomnień mieszkańców Sejn, często już nieżyjących, niejednokrotnie przodków obecnych aktorów. Wystawiany jest od 1999 r. w modyfikowanych nieco wersjach przez kolejne grupy młodych aktorów, a jego scenarzystką i reżyserem jest Bożena Szroeder, żona szefa orkiestry klezmerskiej, również jedna z liderek Fundacji (wskazujemy bliższe informacje o historii spektaklu oraz jego obecnej wersji). Nastoletni aktorzy swoim profesjonalizmem i umiejętnościami wywołali niekłamane wzruszenie wielu widzów. Wszyscy obecni stwierdzili, że gdyby jubileusz odbywał się w wielkim mieście, nigdy nie mieliby okazji poznać wspaniałych rezultatów pracy sejneńskiej młodzieży i ich opiekunów, a nadto w wielkim mieście zarówno młodzieżowa orkiestra, jak i teatr zniknęłyby na tle wielu instytucji kulturalnych, jeśli w ogóle by powstały. Sejny mogą być dumne ze swojego teatru i orkiestry. Miło nam jednak, że Fundacja Pogranicze też odnotowała wydarzenie, jakim były dla jej artystów występy dla przedstawicieli sądownictwa z całej Polski.

Po powrocie do Suwałk na obecnych czekał wieczór z prezentacją lokalnej kuchni oraz zestawem informacji na temat jej tajników, w szczególności przypraw. Podczas tego spotkania obecni hucznymi oklaskami i wiwatami podziękowali organizatorom jubileuszu: kierującemu całością obchodów Jackowi Przyguckiemu oraz współpracującymi z nim Beacie Faralisz, wiceprezes Oddziału w Olsztynie i Łukaszowi Piebiakowi, który w zespole organizacyjnym reprezentował Zarząd główny.

Dodatkową atrakcją jubileuszu, którego zasadnicza część kończyła się w niedzielę, była wycieczka do Wilna, na którą wybrało się dwudziestu kilku uczestników jubileuszu. Zwiedzanie Wilna rozpoczęło się od wizyty na cmentarzu na Rossie, przy grobie matki Józefa Piłsudskiego na jego części wojskowej oraz w najcenniejszej, zabytkowej części cmentarza, gdzie pochowano m. in. Joachima Lelewela. Następnym punktem był spacer przez wileńskie Stare Miasto, gdzie Iustitianie odwiedzili kaplicę w Ostrej Bramie wraz z sąsiednim kościołem świętej Teresy, cerkiew Świętego Ducha, dawny kompleks klasztoru bazylianów, zamieniony później na więzienie, w którym więziony był Adam Mickiewicz i inni filareci: znajduje się w nim słynna odtworzona cela Gustawa-Konrada. Potem zwiedzający przeszli przez rynek przed ratuszem oraz rejon Pałacu Prezydenckiego i Uniwersytetu Wileńskiego pod katedrę wileńską. Stamtąd wycieczka udała się do barokowego kościoła świętych Piotra i Pawła na Antokolu, słynącego z ponad dwóch tysięcy rzeźbionych sztukaterii zdobiących jego wnętrze. Po zwiedzeniu Wilna nastąpił przejazd do Trok, a tam wizyta w zrekonstruowanym zamku księcia Witolda na wyspie jeziora Galwe.

Srebrny jubileusz „Iustitii” obchodzony w Suwałkach, dla niektórych "dalekich", wykazał, że nie ma na takie imprezy miejsc gorszych, są tylko niedoceniane. Wybór Suwałk nie tylko umożliwił zapoznanie się z prawdziwą, a mało znaną kulturą, nie ustępującą w niczym tzw. wielkomiejskiej. Udowodnił też, że "Iustitia" - której zebrania delegatów odbywały się już w miejscach tak odległych od centrum kraju jak Szklarska Poręba, Mrzeżyno, Krynica Morska czy Białowieża - jest naprawdę Stowarzyszeniem Sędziów Polskich, którzy równie dobrze mogą spotkać się w każdym miejscu Polski.