Uchwała Zarządu "Iustitii" w sprawie korespondencji sądowej

Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" przyjął w dniu 1 lutego 2014 r. uchwałę dotyczącą sytuacji, w jakiej znalazło się polskie sądownictwo po zmianie operatora świadczącego mu usługi pocztowe.

Zmiana operatora spowodowała znaczne zamieszanie i liczne nieprawidłowości na wszystkich etapach doręczania przesyłek sądowych, a sygnały o tych sytuacjach docierają do z całej Polski. Przedstawiamy zatem reakcję Zarządu "Iustitii".

 

Uchwała Zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” w sprawie sytuacji związanej z obsługą korespondencji sądowej

 Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” wyraża swoje głębokie zaniepokojenie sytuacją, do jakiej doprowadziła zmiana operatora pocztowego obsługującego polski wymiar sprawiedliwości.

Od kilku tygodni z całej Polski spływają informacje o niedopuszczalnych wydarzeniach związanych z doręczaniem, a najczęściej niedoręczaniem przesyłek. Listy nie są odbierane z sądów terminowo. Do kancelarii adwokackich i radcowskich dociera tylko nikły procent przesyłek w porównaniu z ich liczbą otrzymywaną przed 1 stycznia 2014 roku. Adresaci wezwań otrzymują nieprawidłowo wypisane awiza i nie wiedzą, gdzie mają odebrać pocztę. Wyznaczanie jako punktów odbioru korespondencji sklepów z alkoholem czy lombardów uchybia powadze wymiaru sprawiedliwości. Punktów tych jest za mało, a na porządku dziennym jest kierowanie odbiorców po pocztę do miejsc bardzo odległych, zdarza się, że w innej gminie, co nie ma prawa mieć miejsca i skłania obywateli do rezygnacji z odbioru wezwań. Od osób odbierających przesyłki nie żąda się dokumentu tożsamości, w związku z czym urzędowe dokumenty zawierające wrażliwe dane trafiają w ręce osób nieuprawnionych. Przesyłki bywają uszkodzone, znajdowano też listy, które zamiast doręczyć, wyrzucano w przypadkowych miejscach. Osoby wydające przesyłki nie znają przepisów określających zasady postępowania z korespondencją. Wreszcie sądy nie otrzymują zwrotnych poświadczeń odbioru wezwań i zawiadomień, w wyniku czego już ma miejsce masowe odraczanie rozpraw i posiedzeń.

Kierując się wyłącznie kryterium najniższej ceny wybrano operatora nieprzygotowanego do obsługi tak ważnych instytucji, co było zapewne pochodną menadżerskiego systemu zarządzania sądownictwem. Minister Sprawiedliwości podkreśla wciąż, że przetarg przeprowadzono zgodnie z prawem. Nie zmienia to faktu, że prowadzenia rozpraw pod nieobecność niezawiadomionych stron nie jest możliwe. Natomiast wypowiadający się w mediach przedstawiciele operatora nie mają sobie absolutnie nic do zarzucenia.

Podzielamy w pełni stanowisko wyrażone w uchwale Naczelnej Rady Adwokackiej z dnia 15 stycznia 2014 roku. Żądamy natychmiastowego podjęcia działań, które przywrócą sądom możliwość należytego funkcjonowania. Nie mamy bowiem żadnych wątpliwości, że gdy powstaną w sądach znaczne zaległości, skutki tego spadną wyłącznie na obywateli i pracowników sądów, a także sędziów. Wówczas zaś te same osoby, które przyczyniły się do zaistnienia obecnego kryzysu, będą zasypywać sądy poleceniami, aby sędziowie i sekretariaty pracowali szybciej, więcej i w ten sposób naprawiali błędy kierownictwa resortu.