"Iustitia" apeluje o pełny dostęp sędziów do programów prawniczych

Zespół ds. Informatyzacji Sądów „Iustitii” zwrócił się do Dyrektora Centrum Zakupów dla Sądownictwa w Krakowie o rozważenie możliwości zakupienia dla jednostek sądownictwa, oprócz oprogramowania oferowanego przez Wolters Kluwer Polska S.A. („Lex”), również oprogramowania z systemem informacji prawnej oferowanego przez C.H. Beck („Legalis”) i LexisNexis Polska („Lex Polonica”).

W wyniku postępowania przetargowego podpisano umowę ramową wyłącznie z jednym dostawcą takiego oprogramowania tj. Wolters Kluwer Polska S.A. („Lex”), pozbawiając tym samym sędziów i innych  pracowników sądownictwa istniejącej dotychczas w przeważającej części sądów możliwości dostępu do innych systemów informacji prawnej, a tym samym  do znacznej części dostępnej na rynku literatury prawniczej, tj. komentarzy do aktów prawnych, monografii i piśmiennictwa prawniczego, a także baz orzecznictwa sądowego.

 

„Iustitia” wniosła o rozważenie zakupu innych oprogramowań w trybie zamówienia z wolnej ręki, na podstawie art. 66 ust. 1 w zw. z art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych. Podnieśliśmy, że system informacji prawnej nie daje dostępu wyłącznie do treści przepisów, ale przede wszystkim do literatury prawniczej, w tym komentarzy, monografii i piśmiennictwa wydawanego przez różne wydawnictwa. Trzy produkty są więc wobec siebie komplementarne, a nie konkurencyjne i trudno wyobrazić sobie efektywną i sprawną pracę sądów i sędziów bez dostępu do wszystkich z nich.

Wszystkie bazy wykorzystywane są przez strony postępowań i ich pełnomocników, tym bardziej więc sądy powinny mieć dostęp do wszystkich z nich. Wszyscy trzej wytwórcy oprogramowania współpracują z różnymi autorami, czego wynikiem jest możliwość skonfrontowania przez użytkownika różnych poglądów na dane zagadnienie, a w procesie stosowania prawa, zwłaszcza przez sędziego, nierzadko konieczne jest zapoznanie się z szerokim spektrum poglądów doktryny czy orzecznictwa, a zwłaszcza możliwość weryfikacji przywoływanych w pismach procesowych poglądów czy wręcz cytatów z literatury wydawanej przez różnych wydawców. Ograniczenie dostępności tylko do jednego programu, czyli do poglądów jedynie niewielkiej grupy autorów znacznie to utrudnia i negatywnie oddziaływuje na możliwość sprawnej pracy sądów. Pomimo zaś pierwotnego założenia, że umowa ramowa zawarta zostanie z trzema dostawcami, na skutek orzeczeń Krajowej Izby Odwoławczej nastąpiła sytuacja, w której sędziowie i pracownicy sądownictwa zostali pozbawieni dotychczas istniejącej możliwości dostępu do znacznej części dostępnej na rynku literatury prawniczej, a także baz orzecznictwa sądowego.

Nierzadko strony postępowań powołują się na orzeczenia określonego organu bądź też poglądy doktryny, zaś sąd nie ma możliwości zweryfikowania, czy dany pogląd został faktycznie zaprezentowany, czy przytoczony został kompleksowo czy też jedynie fragmentarycznie i czy może znaleźć zastosowanie w danym stanie faktycznym. Zwłaszcza orzeczenia, nawet Sądu Najwyższego, nie wszystkie są publikowane, nawet na oficjalnych stronach internetowych.

Zespół wskazał, że realizowane są różne projekty z zakresu informatyzacji (e-protokół, portale orzeczeń) wymagające znacznych nakładów finansowych, tymczasem zapewnienie dostępu do pełnej informacji prawnej przy dużo niższych nakładach finansowych ma dużo większe znaczenie dla zagwarantowania sprawnego i rzetelnego orzekania niż nagrywanie rozpraw czy też tworzenie portali orzeczeń.

Wreszcie według wiedzy Stowarzyszenia Ministerstwo Sprawiedliwości wystąpiło do KPRM o zgodę na zakup jednego ze wskazanych systemów obok już posiadanego systemu informacji prawnej. Krok ten zapewne podyktowany jest chęcią zapewnienia właśnie Ministerstwu dostępu do więcej niż jednej bazy dającej dostęp do piśmiennictwa prawniczego. Czy nasza interwencja da szansę na zapewnienie go również sędziom?