senat

  • Opinia Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA” DO PROJEKTU USTAWY O ZMIANIE USTAWY – KODEKS KARNY ORAZ USTAWY - KODEKS  KARNY  WYKONAWCZY DRUK SENACKI nr 76

    Opinia Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA”

    DO PROJEKTU USTAWY O ZMIANIE USTAWY – KODEKS KARNY ORAZ USTAWY - KODEKS; KARNY; WYKONAWCZY

    DRUK SENACKI nr 76

    opinia przygotowana przez
    Zespół Prawa Karnego SSP "IUSTITIA"

    Komisja Ustawodawcza Senatu Rzeczypospolitej Polskiej zgłosiła projekt zmian w Kodeksie karnym i Kodeksie karnym wykonawczym. Został on zarejestrowany jako druk nr 76.

    Zaproponowano w nim m.in. zmianę art. 87 § 1 k.k. w ten sposób, by otrzymał on brzmienie „W razie skazania za zbiegające się przestępstwa na kary pozbawienia wolności i ograniczenia wolności sąd może wymierzyć karę łączną pozbawienia wolności, jeżeli ze względu na okres kary pozbawienia wolności pozostałej sprawcy do odbycia wykonanie kary ograniczenia wolności nie byłoby celowe. Orzekając karę łączną pozbawienia wolności przyjmuje się, że miesiąc ograniczenia wolności równa się 15 dniom pozbawienia wolności.” Aktualnie art. 87 § 1 k.k. stanowi, iż  w razie skazania za zbiegające się przestępstwa na kary pozbawienia wolności i ograniczenia wolności sąd wymierza karę łączną pozbawienia wolności, przyjmując, że miesiąc ograniczenia wolności równa się 15 dniom pozbawienia wolności.

    Potrzeba nowelizacji art. 87 § 1 k.k. wynika z faktu, że częściowo został uznany on za niezgodny z art. 45 ust. 1 i art. 175 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 czerwca 2019 r. sygn. akt P 20/17 (Dz.U.2019.1135) z dniem 18 czerwca 2019 r. Zgodnie z tym wyrokiem wymieniony wyżej przepis traci moc w zakresie, w jakim nakłada na sąd obowiązek połączenia kar pozbawienia wolności i ograniczenia wolności oraz wymierzenia kary łącznej pozbawienia wolności po dokonaniu zamiany kary ograniczenia wolności na karę pozbawienia wolności.

    Mimo że rozwiązanie przyjęte obecnie w § 1 art. 87 k.k. (przed 1 lipca 2015 r. tylko art. 87 k.k.) funkcjonuje od początku obowiązywania aktualnego Kodeksu karnego, a zatem od 1997 roku, to nie sposób odmówić słuszności argumentom, którymi posłużono się w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 czerwca 2019 r. Zauważono bowiem, iż obligatoryjność i automatyzm mechanizmu określonego w art. 87 § 1 k.k. prowadzą w istocie do wyłączenia sądowej gwarancji kontroli merytorycznej przesłanek pozbawienia wolności, co redukuje funkcję "rozpatrzenia" sprawy i "wymierzania sprawiedliwości" do automatycznego przeliczenia kary ograniczenia wolności na karę pozbawienia wolności . 

    Jak wynika z uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego pojawia się pytanie, czy w wypadkach uzasadnionych np. z uwagi na prognozę kryminologiczną, postawę skazanego, cele kary, nie powinna funkcjonować możliwość odstąpienia od automatycznego przeliczenia kary ograniczenia wolności na znacznie surowszą i izolacyjną, karę pozbawienia wolności. Obecnie bowiem wydanie orzeczenia o pozbawieniu wolności następuje w istocie z mocy prawa, a nie na skutek merytorycznej decyzji sądu. Takie rozwiązanie nie mogło sprostać konstytucyjnym wzorcom kontroli. Z podobnych powodów zresztą zakwestionowano już uprzednio w innym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego obligatoryjność zarządzenia wykonania kary pozbawienia wolności w art. 75 § 1 k.k. w przypadku orzeczenia jako kolejnej sankcji kary pozbawienia wolności, ale                        z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Wprowadzona w wyniku tego nowelizacja art. 75 § 1 kk zmieniła to rozwiązanie, pozwalając na zarządzenie wykonania kary pozbawienia wolności jedynie w przypadku orzeczenia bezwzględnej kary pozbawienia wolności. 

    Przywołane wyżej orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie może również budzić wątpliwości w zakresie legalności składu, w jakim zapadło. W jego wydaniu nie brali bowiem udziału tzw. „sędziowie dublerzy”. 

    O ile za jak najbardziej słuszną należy ocenić potrzebę nowelizacji art. 87 § 1 k.k., to jednak zaproponowane rozwiązanie musi budzić wątpliwości, zwłaszcza mając na względzie zastosowanie go w postępowaniach prowadzonych w sprawach o wydanie wyroku łącznego. Jako główny wyznacznik możliwości zamiany kary ograniczenia wolności na karę pozbawienia wolności przyjęto długość kary pozbawienia wolności pozostałej sprawcy do odbycia. 

    Trzeba przy tym przypomnieć, że samo postępowanie o wydanie wyroku łącznego ma służyć temu, by sprawca, który dopuścił się przestępstw w realnym zbiegu, mógł korzystać z dobrodziejstwa kary łącznej nie tylko  wówczas, gdy objęto nim jeden akt oskarżenia, ale także wówczas, gdy kwestię odpowiedzialności karnej za te przestępstwa uczyniono przedmiotem nie jednego, ale kilku postępowań karnych. Aktualizuje się ono zatem wtedy, gdy na skutek przeoczenia, rozbieżności we właściwości miejscowej lub zaktualizowania się potrzeby orzeczenia kary łącznej dopiero po wydaniu wyroku skazującego, nie orzeczono jej w trybie podstawowym. Nie można zatem mówić, by miało ono charakter postępowania powiązanego z etapem wykonawczym kar. Dodatkowo postępowanie to pozwala na pełne zobrazowanie kryminalnej działalności sprawcy i dobór takiej sankcji, która będzie czynić zadość dyrektywom wymiaru kary i spełni pokładane w niej cele. Ustawodawca zresztą zasygnalizował to wprost poprzez treść art. 85a k.k., który stanowi, iż orzekając karę łączną, sąd bierze pod uwagę przede wszystkim cele zapobiegawcze i wychowawcze, które kara ma osiągnąć w stosunku do skazanego,  a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.

    Wydanie przywołanego wyroku Trybunału Konstytucyjnego spowodowało upadek domniemania zgodności z Konstytucją art. 87 § 1 k.k. i wywołało potrzebę przełożenia stanowiska Trybunału Konstytucyjnego na orzecznictwo sądów, mimo braku jego nowelizacji. W dużej mierze w postępowaniach o wyrok łączny oparto się na kwestii analizy postawy sprawcy względem orzeczonych w sprawach jednostkowych kar ograniczenia wolności. Faktycznie bowiem można wyrazić przekonanie, iż w postępowaniu tym można ocenić poziom demoralizacji sprawcy                i jego stosunku do porządku prawnego poprzez stosunek do wymierzonych do tej pory, a jeszcze nie wykonanych (lub nie wykonanych w pełni) sankcji. Ma to tym bardziej znaczenie w przypadku osób popełniających wiele czynów bezprawnych, które nie zostały rozpoznane w jednym postępowaniu karnym. Sąd orzekający bowiem w takich przypadkach, nie mając wiedzy o innych postępowaniach (toczących się równolegle lub nie ujawnionych w danych o karalności), mógł nie mieć pełnego obrazu sprawcy i orzec karę o charakterze wolnościowym mimo znacznie większego stopnia demoralizacji danej osoby. 

    Wydaje się to znacznie trafniejszym sposobem ujęcia kwestii zamiany kary ograniczenia wolności na karę pozbawienia wolności niż uzależnienie jej od długości okresu kary pozbawienia wolności pozostałej do odbycia. Trzeba przy tym pamiętać, że okres ten również nie ma charakteru niezmiennego. W ramach odbywania kary izolacyjnej sprawca może bowiem korzystać z rozwiązań prawnych, które potencjalnie „wydłużają” moment zakończenia odbywania tej kary (lub uznania za odbytą), ale w żaden sposób nie świadczą o negatywnym procesie resocjalizacyjnym. Przykładem może być przerwa w wykonywaniu kary lub warunkowe przedterminowe zwolnienie skazanego, to ostatnie powiązane z okresem próby, który może być dłuższy niż okres kary pozostający do wykonania. Również w przypadku kar pozbawienia wolności, których jeszcze nie rozpoczęto, trudno przyjmować zasadność omawianego rozwiązania. Oczywistym jest bowiem, że z uwagi na postawę sprawcy rozpoczęcie wykonywania nawet „krótkich” sankcji może odwlec się znacznie w czasie, bynajmniej nie świadcząc o chęci czy możliwości wykonania kary ograniczenia wolności. 

    W dalszej kolejności nie sposób nie zauważyć, że proponowana treść art. 87 § 1 k.k. posługuje się kryterium bardzo nieostrym, jakim jest „długość kary pozbawienia wolności pozostającej do wykonania”. O ile można przypuszczać,                      że w dłuższym okresie doszłoby do ukształtowania się pewnej praktyki orzeczniczej (wspartej orzecznictwem Sądu Najwyższego), to będzie to okres wydłużony. Nawet wówczas jednak aktualny pozostanie problem samej zasadności kierowania się tylko taką przesłanką przy omawianym łączeniu sankcji. Wprowadzi ona bowiem kolejny  automatyzm w stosowaniu art. 87 § 1 k.k. – zarówno w postępowaniach o wyrok łączny, jak i „jednostkowych”, dotyczących wielu czynów -  określony tylko wymiarem kary pozbawienia wolności za jedno z zachowań, oczekującej na wykonanie. W znacznym stopniu ogranicza to sędziowską ocenę, która powinna mieć charakter wszechstronny, a nie zawężony do właściwie jednej kwestii, przy czym nie mającej wcale żadnego przesądzającego charakteru. 

    Powstaje też obawa znacznej ingerencji w jednostkowe orzeczenia wydane wobec sprawcy. Często dochodzi do sytuacji prowadzenia równolegle postępowań karnych, o których nie mają wiedzy poszczególne składy orzekające. Równie dobrze jednak może dojść do sytuacji, gdy sąd prowadzący sprawę jednostkową ma już pełną wiedzę co do dotychczasowej działalności kryminalnej danej osoby (inne postępowania zakończyły się, lecz sankcje oczekują na wykonanie). W pełni świadomie, w oparciu o dyrektywy wymiaru kary, w tym kierując się np. znacznie przyspieszonym z różnych względów procesem resocjalizacyjnym sprawcy, podejmuje decyzję o wymierzeniu kary o charakterze wolnościowym, mimo że dana osoba oczekuje na wprowadzenie do wykonania kary izolacyjnej, ocenianej jako „długa”. W takim przypadku zamiana kary ograniczenia wolności na karę pozbawienia wolności jawi się jako naruszenie podstawowych zasad wymiaru sprawiedliwości. W zasadzie nic nie stoi bowiem na przeszkodzie temu, by skazany rozpoczął wykonywanie kary ograniczenia wolności po zakończeniu kary izolacyjnej. Zgodnie z art. 15 § 4 k.k.w. wykonywanie kary pozbawienia wolności, zastępczej kary pozbawienia wolności, kary aresztu wojskowego, kary aresztu lub zastępczej kary aresztu, kary porządkowej oraz środka przymusu skutkującego pozbawienie wolności w tej samej lub innej sprawie wstrzymuje bieg przedawnienia. W oczywisty sposób dotyczy to także terminu przedawnienia wykonania kary ograniczenia wolności. Z kolei przekreślanie z góry, iż nie spełni to celów kary (co do przypadków, w których orzeczono karę ograniczenia wolności), wydaje się bezpodstawne. Pokusić się można wręcz o stwierdzenie, że wykonywania takiej kary po długim okresie izolacji może mieć charakter „utrwalający”  lub „weryfikujący” proces resocjalizacyjny, choć odbywający się w wolnościowych warunkach. Uchylanie się bowiem skazanego od odbywania takiej kary naraża go na zastępczą karę pozbawienia wolności i dodatkowo potwierdza nikłe skutki resocjalizacyjne „długiej” kary pozbawienia wolności. Z kolei oczekiwana postawa sprawcy wobec kary ograniczenia wolności, która również często przybiera postać kary „długiej”, może tylko służyć procesowi „naprawczemu”. 

    Dalej, można wysnuć obawę kolejnego automatyzmu w sytuacji prawnej sprawcy. Orzeczenie bowiem „długiej” kary pozbawienia wolności w sprawie jednostkowej, która to kara nie została jeszcze wykonana, może bezwiednie                             i w sposób niezasadny wpływać na wymiar kary w sprawach, które toczą się po jej wydaniu, a jeszcze przed zakończeniem wykonywania kary. W praktyce może bowiem dojść w takim przypadku do swoistego „wyeliminowania” orzeczenia kar              o charakterze wolnościowym, bowiem treść art. 87 § 1 k.k. postawi pod znakiem zapytania sens orzekania takiej sankcji, skoro w sprawie o wyrok łączny w sposób automatyczny dojdzie do jej zamiany na karę  pozbawienia wolności. Podobny mechanizm może też dotyczyć spraw obejmujących wiele czynów bezprawnych,                 w której jedna z sankcji przybiera postać „długiej” kary pozbawienia wolności,                       a zagrożenie kolejnych czynów jest alternatywne. 

    Projektodawcy zaproponowali również nowe brzmienie art. 17a § 1 k.k.w. oraz art. 43lb k.k.w., eliminując z ich zastosowania przypadki orzeczenia tzw. kar sekwencyjnych z art. 87 § 2 k.k., pozostawiając w mocy stosowanie tych regulacji wobec kar orzeczonych na podstawie art. 37 b k.k. 

    Nie sposób zgodzić się z takim ograniczeniem i zmianą sytuacji sprawców, wobec których zastosowano podobne rozwiązanie, w zależności od zastosowanej podstawy prawnej. W uzasadnieniu projektu nie znalazła się głębsza analiza tej propozycji. Trzeba pamiętać, że kara pozbawienia wolności i kara ograniczenia wolności orzeczona jednocześnie na podstawie art. 87 § 2 k.k. nie jest rodzajowo inna niż sankcje orzeczone na podstawie art. 37b kk. Powinna być zatem traktowana                      w podobny sposób na etapie wykonawczym. 

  • Opinia Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” do projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw zgłoszonego przez grupę senatorów - druk nr 50 Senatu RP

    Opinia Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” do projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw zgłoszonego przez grupę senatorów - druk nr 50 Senatu RP


    I. Uwagi ogólne

    1. Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” (dalej jako SSP „Iustitia”) co do zasady pozytywnie opiniuje projekt, z pewnymi zastrzeżeniami przedstawionymi w dalszej części.
    2. SSP „Iustitia” oświadcza, iż wyrażony w uzasadnieniu projektu ogólny cel ustawy, jakim jest dostosowanie przepisów prawa krajowego, w zakresie obowiązku zapewnienia każdemu prawa do niezawisłego i bezstronnego sądu, do wymogów wynikających z prawa Unii Europejskiej zasługuje na pełną akceptację. Ma to szczególne znaczenie w świetle wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej jako TSUE) z 19.11.2019 r. wydanego w połączonych sprawach C 585/18, C-624/18 i C 625-18 oraz wyroku Sądu Najwyższego z 5.12.2019 r., sygn. akt III PO 7/18.
    3. Dotyczy to w szczególności wskazanego w uzasadnieniu projektu rzeczywistego stanu normatywnego oraz skutków wejścia w życie ww. wyroku TSUE.
    4. W tle pozostaje ugruntowany pogląd wyrażony w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11.05.2005 r. (K 18/04), dotyczącym zgodności traktatu akcesyjnego z Konstytucją RP, o „wieloskładnikowej strukturze systemu prawa obowiązującego w Polsce”. Najkrócej rzecz ujmując, wyrok powyższy przesądził, że Trybunał Konstytucyjny nie może czynić przedmiotem dokonywanej przez siebie bezpośredniej oceny konstytucyjności wypowiedzi orzeczniczych Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (obecnie TSUE).
    5. Dodatkowy kontekst, w jakim należy postrzegać ten projekt tworzą: uchwała składu połączonych izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z 23.01.2020 r. (sygn. akt BSA I-4110-1/20)[1]; wejście w życie ustawy z 20.12.2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2020 r., poz. 190), zwanej powszechnie ustawą kagańcową; opublikowanie w dniu 14.02.2020 r. na stronie internetowej Sejmu RP zgłoszeń kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8.12.2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (dalej jako neo-KRS) oraz wykazów popierających ich sędziów[2].
    6. W uzasadnieniu uchwały z 23.01.2020 r. Sąd Najwyższy wskazał, iż dokonywane z naruszeniem konstytucyjnych procedur upolitycznienie sądów i podporządkowanie ich większości parlamentarnej tworzy stały mechanizm podważania legitymacji określonych sędziów oraz kwestionowania wydawanych przez nich orzeczeń, przy każdej kolejnej zmianie władzy politycznej. Dostrzegł też, że zniwelowanie zagrożeń może nastąpić wyłącznie poprzez aktywność ustawodawcy, przywracającego zgodne z Konstytucją RP i prawem unijnym regulacje dotyczące wymiaru sprawiedliwości.
    7. Stowarzyszenie odbiera przedmiotowy projekt, jako próbę opanowania bezprecedensowego chaosu prawnego będącego następstwem nieodpowiedzialnych działań władz ustawodawczej i wykonawczej, które – na co Stowarzyszenie wielokrotnie już wskazywało – stopiły się w tzw. władzę polityczną. Działania te, nazywane bezpodstawnie „reformą wymiaru sprawiedliwości”, doprowadziły do stanu, w którym – jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 5.12.2019 r. - Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie nie jest organem bezstronnym i niezawisłym od władzy ustawodawczej i wykonawczej, a Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego. Prowadzi to swoistej schizofrenii prawnej, która jest nie do pogodzenia z praworządnością.
    8. Poniżej zostaną przedstawione szczegółowe uwagi dotyczące wybranych propozycji zawartych w projekcie.

      II. Uwagi szczegółowe
      Zmiany w ustawie z 12.05.2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa
    1. Stowarzyszenie pozytywnie opiniuje propozycje dotyczące zmian w ustawie o KRS, które są zbieżne z projektem obywatelskim z listopada 2017 r. opracowanym z udziałem SSP „Iustiia”[3]. Stowarzyszenie podtrzymuje argumentację zawartą w uzasadnieniu tego projektu.
    2. Przed zmianami dokonanymi w ustawie o KRS w grudniu 2017 r. obowiązywały następujące zasady wyboru sędziów do KRS:

    - Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego wybierało spośród sędziów tego Sądu dwóch członków Rady;

     - Zgromadzenie Ogólne Sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego wspólnie z przedstawicielami zgromadzeń ogólnych wojewódzkich sądów administracyjnych wybierało spośród sędziów sądów administracyjnych dwóch członków Rady;

    - zebranie przedstawicieli zebrań sędziów sądów apelacyjnych wybierało spośród swego grona dwóch członków Rady;

    - zebranie przedstawicieli zgromadzeń ogólnych sędziów okręgów wybierało spośród swego grona ośmiu członków Rady;

    - Zgromadzenie Sędziów Sądów Wojskowych wybierało spośród swego grona jednego członka Rady.

    1. Wybory członków KRS spośród sędziów sądów powszechnych miały charakter kurialny i pośredni – wyboru dokonywali przedstawiciele (elektorzy), wyłącznie którym przysługiwało bierne prawo wyborcze.
    2. Rozwiązanie to było niejednokrotnie krytykowane[4]. Zarzucano mu m.in. nadmierne skomplikowanie oraz deprecjonowanie sędziów sądów rejonowych. W listopadzie 2017 r. w skład Rady wchodziło dwóch wybranych sędziów Sądu Najwyższego i z urzędu Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego (na ogólną liczbę 79 sędziów, co dawało 1 mandat na 26 sędziów), dwóch sędziów sądów apelacyjnych (na ogólną liczbę 512 sędziów, co dawało 1 mandat na 256 sędziów), siedmiu sędziów sądów okręgowych (na ogólną liczbę około 2600 sędziów – 1 mandat na 371 sędziów) oraz tylko 1 sędzia sądu rejonowego (na ogólną liczbę około 7000 sędziów).
    3. Zmiana wprowadzona ustawą z 8.12.2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 3), polegająca na wyborze sędziów do KRS przez Sejm RP (art. 9a ustawy o KRS) była rażąco sprzeczna z art. 187 ust. 1 Konstytucji.
    4. Sędziów do KRS powinni wybierać sędziowie, tak aby w Radzie znajdowała się możliwe najszersza reprezentacja sędziów. Zawarta w opiniowanym projekcie regulacja zmierza do zapewnienia sędziom wszystkich szczebli reprezentacji w Radzie odpowiedniej do ich liczebności.
    5. Zaproponowane w projekcie parytety nawiązują do liczby sędziów sądów danego szczebla.
    6. Należy z całą mocą podkreślić, iż parytety te dotyczą czynnego, a nie biernego prawa wyborczego. Oznacza to pozostawienie sędziom swobody w wyborze członków Rady spośród wszystkich kandydatów będących sędziami sądów powszechnych. W tym zakresie prawa wszystkich sędziów są równe. Innymi słowy nic nie będzie stało na przeszkodzie, aby sędziowie sądów rejonowych, okręgowych lub apelacyjnych wybrali najlepszych kandydatów, także spośród sędziów innych sądów niż te, z których sami się wywodzą.
    1. Zmiany w ustawach: z 27.07.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, z 18.12.1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, z 28.01.2016 r. - Prawo o prokuraturze, z 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym
    1. Zmiany zaproponowane w art. 2, art. 3, art. 5, art. 6 projektu związane są z likwidacją Izby Dyscyplinarnej. Zmiany te zasługują na aprobatę.
    2. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie spełnia kryteriów sądu niezawisłego wskazanych w art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej i art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Organ ten od początku miał charakter sądu wyjątkowego, którego powołanie i funkcjonowanie w czasie pokoju jest zakazane na mocy art. 175 ust. 2 Konstytucji RP.
    3. Wskazane zmiany sprowadzają się do derogacji tych przepisów, które odnoszą się do Izby Dyscyplinarnej lub Prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracami tej Izby.
    4. Zmiany zaproponowanego w art. 4 projektu dotyczą ustawy z 27.07.2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych. Mają one także związek z likwidacją Izby Dyscyplinarnej a ponadto polegają na wyeliminowaniu ławników ze składów sądzących w sprawach dyscyplinarnych w Sądzie Najwyższym.
    5. Projektowana regulacja ma niestety charakter cząstkowy. W szczególności nie zaproponowano zmian w zakresie wadliwego ukształtowania sądów dyscyplinarnych przy sądach apelacyjnych. Zdaniem Stowarzyszeniea sądy dyscyplinarne te powinny być umiejscowione w strukturze sądów apelacyjnych a nie przy nich, co eliminuje wątpliwości co do ich pozycji ustrojowej.
    6. Stowarzyszenie opowiada się za kompleksową zmianą postępowania dyscyplinarnego opartą na założeniach przygotowanych przez Społeczną Komisję Kodyfikacyjną[5].
    7. Założenia te określają:

    - definicję deliktu dyscyplinarnego,

    - zasady odpowiedzialności za wykroczenia,

    - odesłanie do przepisów Kodeksu karnego oraz przepisy Kodeksu postępowania karnego,

    - przedawnienie dyscyplinarne,

    - kary dyscyplinarne,

    - zasady wymierzania kary łącznej,

    - strukturę sądów dyscyplinarnych (zgodnie z założeniami sądami dyscyplinarnymi w sprawach dyscyplinarnych sędziów są: 1) w pierwszej instancji: a) Sąd Najwyższy w sprawach przewinień dyscyplinarnych wyczerpujących znamiona umyślnych przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego lub umyślnych przestępstw skarbowych; b) sądy apelacyjne w pozostałych sprawach;

    2)  w drugiej instancji - Sąd Najwyższy),

    - status rzeczników dyscyplinarnych,

    - status obrońcy,

    - wszczęcie postępowania dyscyplinarnego,

    - wniosek dyscyplinarny,

    - wyznaczenie rozprawy,

    - jawność rozprawy,

    - rozszerzenie oskarżenia,

    - zasady odpowiedzialności za przestępstwo,

    - odwołanie od wyroku sądu dyscyplinarnego,

    - uzasadnienie i doręczenie orzeczeń,

    - wykonanie wyroku,

    - zatarcie skazania,

    - wznowienie postępowania,

    - postępowanie karne,

    - skutki ustania stosunku służbowego,

    - koszty postępowania dyscyplinarnego,

    - zawieszenie w czynnościach służbowych,

    - przerwę w czynnościach służbowych,

    - zażalenie od uchwały sądu dyscyplinarnego,

    - ustanie zawieszenia,

    1. Propozycje dotyczące przepisów przejściowych i dostosowujących
    • Wygaśnięcie mandatu sędziów w neo-KRS.
    1. Konsekwencją projektowanych zmian w ustawie o KRS jest zaproponowane w art. 7 ust. 1 projektu wygaśnięcie mandatu sędziów w neo-KRS z dniem wejścia w życie projektowanej ustawy. Propozycja ta oparta jest na założeniu, że KRS w sensie prawnym istnieje.
    2. Na wątpliwości w tym zakresie wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z 23.01.2020 r. (zob. ust. 11, s. 20 uzasadnienia i dalszą część opinii).
    3. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 23.01.2020 r. przeprowadził szczegółową analizę kryteriów niezależności KRS od władzy ustawodawczej i wykonawczej wskazanych w wyroku TSUE z 19.11.2019 r. Doprowadziła ona do wniosku, że w okresie od wejścia w życie ustawy z 8.12.2017 r. KRS nie była obsadzona w sposób wymagany przepisami Konstytucji RP, strukturalnie utraciła przymiot niezależności, nie mogła zatem wykonywać przypisanych jej kompetencji. Pomijając wielomiesięczny upór co do odmowy udzielenia informacji o listach poparcia – mimo prawomocnego wyroku NSA z 28.06.2019r., sygn. akt I OSK 4282/18 - Sąd Najwyższy zwrócił ponadto uwagę na skalę poparcia środowiska sędziowskiego, jakim legitymują się osoby zasiadające w KRS, a także wadliwości dotyczące pomijania I Prezes Sądu Najwyższego od 4.07.2018 r. do 1.01.2019 r. przy zawiadamianiu o posiedzeniach Rady (ustępy 32 i 33 uzasadnienia). Ze względu na trwały brak warunków do postrzegania Rady jako organu niezależnego, istnieje strukturalna wada dotycząca udziału tego organu w procedurze wskazywania kandydatów na urząd sędziego.
    4. Przy założeniu, że KRS pomimo wadliwego obsadzenia przez sędziów wybranych na podstawie art. 9a ustawy o KRS istnieje, należy przyjąć, że kadencja tych członków Rady nie korzysta z ochrony konstytucyjnej wynikającej z art. 187 ust. 3 Konstytucji. Do wyboru doszło z naruszeniem konstytucyjnej kadencji ich poprzedników. Konstytucja nie obejmuje ochroną uprawnień nabytych niesłusznie. Ochrona „praw ustanowionych niesprawiedliwie” może bowiem zostać ograniczona, jeżeli przemawia za tym inna zasada konstytucyjna. Może to nastąpić w szczególnych okolicznościach, gdy zachodzi konieczność przyznania pierwszeństwa innej zasadzie konstytucyjnej.
    5. Biorąc powyższe pod uwagę intencję przyświecającą projektodawcom należałoby ocenić pozytywnie. To „nowe otwarcie”, którego celem jest ukształtowanie KRS jako organu rzeczywiście stającego na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, może jednak spotkać się z zarzutem skrócenia kadencji członków Rady.
    6. Po opublikowaniu list poparcia kandydatów do KRS, w tym dotyczących Macieja Nawackiego, który nie miał wymaganej ilości podpisów w chwili zgłoszenia kandydatury w Kancelarii Sejmu RP[6], zdaniem Stowarzyszenia nie ma już wątpliwości, że obecnie KRS w rozumieniu Konstytucji i ustawy o KRS w sensie prawnym nie istnieje. Nie została ona bowiem skutecznie obsadzona przez sędziów, a zatem nie rozpoczęła się kadencja Rady. Szerzej na ten temat w dalszej części opinii.
    7. Z powyższego wynika, że zaproponowana w projekcie regulacja jest obecnie bezprzedmiotowa.
    • Dalszy tok wszczętych postępowań w przedmiocie powołania do pełnienia urzędu sędziego i w innych sprawach indywidualnych.

     

    1. Skutki projektowanego art. 8 ustawy są niezwykle doniosłe. Zgodnie z tym przepisem, postępowanie w sprawie indywidualnej dotyczącej powołania do pełnienia urzędu sędziego albo asesora sądowego w sądzie administracyjnym toczące się przed Krajową Radą Sądownictwa umarza się (ust. 1), a postępowanie w innej indywidualnej sprawie ulega zawieszeniu do czasu wyboru członków KRS na podstawie nowych przepisów (ust. 2). Jest to konsekwencja przyjęcia koncepcji wygaśnięcia mandatu sędziów powołanych w trybie art. 9a ustawy o KRS – przy założeniu że powołanie to było skuteczne, o czym była już mowa powyżej.
    2. Stowarzyszenie ocenia te propozycje analogicznie jak w przypadku art. 7 ust. 1 projektu.
    3. Postępowania te powinny być (odpowiednio) wszczęte bub podjęte po ukonstytuowaniu się KRS w nowym składzie, który nie będzie budził wątpliwości co do zgodności z Konstytucją i prawem unijnym.
    • Utrata mocy uchwał  w sprawie indywidualnej dotyczącej powołania do pełnienia urzędu sędziego albo asesora sądowego w sądzie administracyjnym.
    1. Propozycja zawarta w art. 9 projektu ma charakter radykalny. Z przepisu tego wynika, że uchwały w sprawach indywidualnych dotyczących powołania do pełnienia urzędu sędziego albo asesora sądowego w sądzie administracyjnym podjęte przez neo-KRS tracą moc. Postępowania odwoławcze podlegają natomiast umorzeniu. W pozostałych sprawach indywidualnych sprawy już rozstrzygnięte podlegać mają ponownemu rozpatrzeniu na wniosek uczestnika postępowania zgłoszony w terminie jednego miesiąca od dnia wejścia w życie ustawy.
    2. Nieuchronnie nasuwa się pytanie o zachowanie standardów wynikających z art. 180 ust. 2 Konstytucji.
    3. Zakazy złożenia z urzędu, zawieszenia w urzędowaniu, przenoszenia sędziego do innego sądu, innej siedziby lub na inne stanowisko konkretyzują ogólną zasadę nieusuwalności, stanowiąc trzon podstawowych gwarancji zasady niezawisłości. Wraz z uzupełniającą je instytucją stanu spoczynku kształtują one konstytucyjny status sędziego. Gwarancje wskazane w art. 180 Konstytucji nie mają charakteru absolutnego, zaś ich rolą jest zapewnienie maksymalnej stabilizacji urzędu sędziego, którego sprawowanie w określonym sądzie i na danym stanowisku zapoczątkowane zostaje aktem powołania przez Głowę Państwa (por. wyroki TK w sprawach SK 26/01 i K 45/07)[7].
    4. W uzasadnieniu uchwały z 23.01.2020 r. Sąd Najwyższy zaznaczył wyraźnie, że zniwelowanie zagrożeń (chaos prawny, niestabilność orzeczeń), może nastąpić wyłącznie poprzez działania ustawodawcy, przywracającego zgodne z Konstytucją RP i prawem unijnym regulacje dotyczące wymiaru sprawiedliwości (ustęp 59). Sąd Najwyższy działał przy tym realizując nakaz, że sam musi uczynić wszystko co niezbędne, by wykładnia prawa Unii Europejskiej przyjęta przez TSUE została wprowadzona w życie, podkreślając, że skuteczność rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego, stanowiącego wyraz stosowania prawa Unii Europejskiej, nie może być podważana w sposób następczy przez działania podejmowane przez inne organy krajowe w płaszczyźnie ustawodawczej, wykonawczej lub sądowniczej po wydaniu takiego rozstrzygnięcia (ustęp 4).
    5. Chaos prawny może i zapewne zacznie narastać z uwagi na nową treść art. 55 i 107 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, a w szczególności uregulowanie, że sędzia odpowiada dyscyplinarnie za działania kwestionujące istnienie stosunku służbowego sędziego, skuteczność powołania sędziego lub umocowanie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej.
    6. Należy przywołać także wniosek Marszałka Sejmu z 20.01.2020 r. o rozstrzygnięcie rzekomego sporu kompetencyjnego, czy ocena skuteczności dokonanego aktu nominacyjnego może być przedmiotem kontroli Sądu Najwyższego lub innego sądu (KPT 1/20).
    7. Nie może zejść z pola widzenia fakt, że w świetle standardów międzynarodowych i polskich standardów konstytucyjnych, prawo do sądu ma być realizowane przez sądy a o posiadaniu takiego statusu nie decyduje nazwa nadana pewnemu organowi, lecz zakres jego zadań i atrybuty, z których korzysta przy ich wypełnianiu.
    8. Z uchwały Sądu Najwyższego z 23.01.2020 r. wynika, że uczestniczenie w składzie sądu powszechnego, wojskowego, albo Sądu Najwyższego osoby, która odebrała nominację sędziowską od Prezydenta RP po przeprowadzeniu postępowań ukształtowanych ustawą z 8.12.2017 r. powoduje niedopuszczalne w świetle art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, art. 45 ust. 1 Konstytucji i art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej obniżenie standardu bezstronności i niezależności sądu (ustęp 11 uzasadnienia uchwały).
    9. W opisanej sytuacji propozycja utraty mocy uchwał KRS w sprawach indywidualnych dotyczących powołania do pełnienia urzędu sędziego lub asesora w sądzie administracyjnym powinna być oceniona pozytywnie, jednakże niezbędne jest odczytanie proponowanego przepisu łącznie z przepisami kolejnymi.
    • Procedura „uzdrawiająca” oraz sytuacja osób już powołanych na stanowisko na wniosek neo-KRS
    1. Projekt w art. 11-12 mierzy się z problemem statusu prawnego osób powołanych przez Prezydenta RP na urząd sędziego na wniosek KRS ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8.12.2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw. Uznając, że powołania te były dotknięte na tyle poważnymi wadami prawnymi, że mogą uzasadniać kwestionowanie statusu prawnego tych sędziów w sprawach zawisłych przed sądami orzekającymi z ich udziałem, wprowadza regulacje dostosowującą, mającą rozwiązać ten problem.
    2. Konieczność takich działań została potwierdzona w uchwale Sądu Najwyższego z 23.01.2020 r., podjętej z uwzględnieniem wiążącej wykładni prawa przedstawionej przez TSUE w wyroku z 19.11.2019 r. Stwierdzono w niej, że udział w składzie sądu takich osób uzasadnia (w przypadku osób powołanych na urząd sędziego Sądu Najwyższego) lub może uzasadniać (w przypadku osób powołanych na urząd sędziego w sądzie powszechnym lub wojskowym) bezwzględną przyczynę odwoławczą w związku z nienależytą obsadą sądu w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., jak i zarzut nieważności postępowania w związku z sprzecznością składu sądu z przepisami prawa w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c. Jednocześnie w uchwale tej wyraźnie podkreślono, że nie zmierza ona do rozwiązania problemów ustrojowych z określeniem statusu osób, które uzyskały formalnie status sędziego. Natomiast przesądzono w niej, że Krajowa Rada Sądownictwa aktualnie utraciła przymiot niezależności, a przywrócenie standardu konstytucyjnego i usunięcie źródeł wadliwości procesu powołania na urząd sędziego wymaga interwencji ustawodawcy. Upolitycznienie sądów prowadzi do odstąpienia od standardu niezawisłości i bezstronności tych sądów wymaganych przepisami prawa unijnego i międzynarodowego, w szczególności art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
    3. Stowarzyszenie w pełni podziela wnioski wynikające z przywołanej uchwały co do braku niezależności neo-KRS w świetle standardów międzynarodowych i polskich standardów konstytucyjnych, jak również co do zagrożeń stąd wynikających dla systemu polskiego wymiaru sprawiedliwości i realizacji prawa do sądu. Podobne poglądy były wielokrotnie prezentowane przez Stowarzyszenie i jej członków w przestrzeni publicznej. Aktualnie zostały one poparte niekwestionowanym autorytetem Sądu Najwyższego i TSUE.
    4. Należy stanowczo podkreślić, że brak ustawowej ingerencji w procedury dotyczące powołania sędziów, pozwalającej na usunięcie – z zachowaniem konstytucyjnych gwarancji - wątpliwości co do prawidłowości kwestionowanych powołań, będzie pogłębiać niepewność co do legitymacji sądów w zakresie sprawowania wymiaru sprawiedliwości, a w dłuższej perspektywie może doprowadzić nawet do trwałej utraty zaufania społeczeństwa do Państwa i jego instytucji. Problemu tego nie zlikwiduje działanie tzw. ustawy kagańcowej, która w istocie zakazuje badania statusu osób powołanych na stanowiska sędziów. Jak bowiem słusznie podkreślono w przywołanej uchwale Sądu Najwyższego ustawa albo rozstrzygniecie jakiegokolwiek krajowego organu nie może wyłączyć stosowania przez sąd polski prawa Unii Europejskiej, zakazywać wykładni polskiego prawa w zgodzie z prawem Unii Europejskiej ani tym bardziej wprowadzać jakichkolwiek restrykcji lub sankcji wobec sędziów, którzy w ramach swojej kompetencji jurysdykcyjnej, działając jako sąd, respektują obowiązki wynikające z przynależności Rzeczpospolitej Polskiej do Unii Europejskiej.
    5. Opiniowany projekt wychodzi naprzeciw powyższym postulatom, a przy tym czyni to z zachowaniem konstytucyjnych gwarancji statusu sędziego wynikających z art. 180 ust. 1 i 2 Konstytucji RP.
    6. Z jednej strony pozwala na usunięcie wadliwości w zakresie powołań stwierdzonych orzeczeniem TSUE oraz Sądu Najwyższego, a z drugiej wyposaża w kompetencje do podważenia statusu sędziego sąd dyscyplinarny.
    7. Zgodnie z art. 11 ust. 4 opiniowanego projektu zajmowanie stanowiska sędziego przez osobę powołaną w procedurze nominacyjnej z udziałem KRS ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8.12.2017 r. o zmianie ustawy o KRS po upływie jednego miesiąca od dnia wejścia w życie ustawy stanowi oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa, za którą sąd dyscyplinarny wymierza karę złożenia sędziego z urzędu. W tym okresie osoby, których dotyczy regulacja, nie mogą wykonywać czynności wynikających z aktu powołania (art. 11 ust. 1) i mają prawo złożyć oświadczenie o zrzeczeniu się urzędu wraz z jednoczesnym zgłoszeniem zamiaru powrotu na stanowisko zajmowane poprzednio lub stanowisko równorzędne poprzednio zajmowanemu (art. 11 ust. 2). Należy przy tym zwrócić uwagę, że w uzasadnieniu projektu przez pomyłkę przywołano przepis art. 10 ust. 1 zamiast art. 11 ust. 4.
    8. Zdaniem Stowarzyszenia proponowane rozwiązanie powinno zostać powiązane z procedurą weryfikacji dotychczasowych nominacji, dokonywaną przez KRS powołaną zgodnie z projektem, na wniosek sędziego zgłoszony w terminie określonym w art. 11 ust. 2 projektu, o ile uzyska on ponownie pozytywną opinię właściwego organu samorządu sędziowskiego. Osoba, która nie uzyskała poprzednio pozytywnej opinii (uzyskała opinie negatywną, tj. więcej głosów na „nie” niż na „tak” lub której kandydatura nie była opiniowana) nie powinna mieć możliwości zgłoszenia takiego wniosku. Takie rozwiązanie pozwoli na zmniejszenie negatywnych skutków wynikających z możliwości podważenia w trybie przewidzianym w art. 12 ust. 4 projektu orzeczeń wydanych przez sądy, w których składzie uczestniczył sędzia lub asesor sądowy w sądzie administracyjnym powołany w wadliwej procedurze. Pozwoli też na uniknięcie zarzutu, że automatyzm skutku przewidzianego w art. 11 ust. 4 projektu w istocie prowadzi do naruszenia konstytucyjnej zasady nieusuwalności sędziego (art. 180 ust. 1 Konstytucji) i stwarza niebezpieczny precedens. Wprowadzenie wymogu ponownego uzyskania pozytywnej opinii w procedurze weryfikacyjnej uzasadnia wzgląd na ochronę uzasadnionych interesów tych osób, które nie uczestniczyły w procedurze nominacyjnej z uwagi na uzasadnione wątpliwości co do jej zgodności z Konstytucją i prawem Unii Europejskiej. Organy samorządu sędziowskiego mają najlepszą wiedzę co do tego, w jakich okolicznościach odbył się konkurs oraz czy dana osoba spełniałaby kryteria wskazania na urząd sędziego także w poprawnie ukształtowanej procedurze nominacyjnej.
    9. Stowarzyszenie nie zgłasza zastrzeżeń co do regulacji utrzymującej w mocy orzeczenia wydawane przez sądy, w których składzie uczestniczył sędzia lub asesor sądowy w sądzie administracyjnym, o którym mowa w art. 11 ust. 1 projektu.
    10. Przewidziana w art. 12 ust. 3 i 4 projektu podstawa zaskarżenia takich orzeczeń stanowi wystarczającą ochronę uzasadnionych interesów stron postępowania.
    11. Na pełną aprobatę zasługuje rozwiązanie przewidujące ponoszenie przez Skarb Państwa kosztów sądowych w takich sprawach (art. 12 ust. 5) oraz ograniczenie do jednego roku od dnia wejścia w życie ustawy możliwości wznowienia postępowania z tego tytułu (art. 12 ust. 4).
    12. Podobnie należy ocenić propozycję przyjęcia nieważności orzeczeń wydawanych przez sądy, w których składzie uczestniczyli sędziowie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego (art. 12 ust. 2). To ostatnie rozwiązanie stanowi naturalną konsekwencję stwierdzenia, że Izba Dyscyplinarna została powołana poza strukturą sądownictwa określoną przepisami Konstytucji i jako nie spełniająca kryteriów sądu nie może sprawować wymiaru sprawiedliwości. Dalszymi konsekwencjami jest wygaszenie stosunku służbowego osób powołanych w skład Izby Dyscyplinarnej (art. 15 ust. 2), zniesienie tej Izby (art. 15 ust. 1) oraz przejęcie spraw należących do jej właściwości przez Izbę Karną i Izbę Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN (art. 15 ust. 3). W świetle orzeczenia TSUE i Sądu Najwyższego nie może budzić wątpliwości konieczność zlikwidowania tej instytucji.
    13. Oceniając co do zasady pozytywnie omawiane rozwiązania, Stowarzyszenie zwraca jednocześnie uwagę, że stracą one na znaczeniu w sytuacji uznania orzeczeniem sądowym, że KRS nie została prawidłowo powołana z uwagi na wadliwości procedury wyboru członków neo-KRS. Jak podkreślił bowiem Sąd Najwyższy w uchwale z 23.01.2020 r., rozstrzygając przedstawione mu zagadnienie prawne, kierował się założeniem, że osoby które zostały powołane do pełnienia urzędu po przeprowadzeniu postępowań ukształtowanych ustawą z 8.12.2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, formalnie uzyskały status sędziów. Założenie to nie wyklucza jego negatywnej weryfikacji w zależności od wyniku postępowań w sprawach prowadzonych pod sygn. akt III CZP 25/19 i II PO 3/19, w których przedstawiono odpowiednie pytania prejudycjalne TSUE a który to wynik w dużej mierze będzie uwarunkowany odpowiedzią ze strony Trybunału (ust. 11 uzasadnienia uchwały). Sąd Najwyższy wskazywał też na brak możliwości wyjaśnienia wątpliwości co do prawidłowości powołania członków Krajowej Rady Sądownictwa, w szczególności spełnienia przez te osoby kryteriów formalnych wyborów do Rady. Podkreślił, że gdyby miało się okazać, że akty Krajowej Rady Sądownictwa były wadliwe, nie byłby wykluczony proces weryfikacji uprawnień osób powołanych na stanowiska sędziego, a tym samym otwarta zostałaby droga do podważenia legalności wydanych przez te osoby rozstrzygnięć (ust. 42 uzasadnienia uchwały) oraz wyjaśnił, że akt powołania na urząd sędziego przez Prezydenta RP nie tworzy trwałego i niepodważalnego domniemania, że w każdej sprawie rozpoznawanej przez sąd z udziałem tego sędziego będzie spełniony standard niezawisłości i bezstronności. Dotyczy to w szczególności sytuacji, gdy poprzedzająca akt powołania procedura miała wadliwy charakter (ust. 44 uzasadnienia uchwały), a niewątpliwie do tego by doszło, gdyby miało się okazać, że sami członkowie Krajowej Rady Sądownictwa nie zostali prawidłowo powołani.
    14. Ujawnienie tzw. list poparcia, czyli list sędziów popierających zgłoszenia kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa, potwierdza podejrzenia co do tego, że co najmniej jeden z członków neo-KRS nie zebrał wymaganej ustawą liczby podpisów.
    15. Na liście Macieja Nawackiego widnieje 28 podpisów, w tym jego własny, a przed formalnym przekazaniem listy Marszałkowi Sejmu 5 sędziów z listy złożyło oświadczenia o wycofaniu poparcia. Oznacza to, że osoba ta uzyskała poparcie 22 sędziów, zamiast wymaganej ustawowej liczby 25 sędziów, a co za tym idzie nie mogła zostać skutecznie zgłoszona jako kandydat do Krajowej Rady Sądownictwa. W efekcie wybór wszystkich 15 sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa, objętych jedną uchwałą Sejmu, jest wadliwy, a sama Krajowa Rada Sądownictwa nie ukonstytuowała się.
    16. Kontrowersje dotyczące możliwości skutecznego wycofania poparcia udzielonego sędziemu - kandydatowi do Krajowej Rady Sądownictwa, zostały omówione przez dr hab. prof. nadzw. UŁ Annę Rakowską-Trela w opinii prawnej przygotowanej na zlecenie Stowarzyszenia[8]. Z opinii tej wynika jednoznacznie, że możliwe jest skuteczne wycofanie poparcia, a przemawia za tym:

    -  porównanie regulacji zawartej w ustawie o KRS do regulacji innych ustaw o charakterze wyborczym, gdzie ustawodawca wyraźnie wyłącza możliwość wycofania poparcia kandydatom, listom kandydatów i innym inicjatywom; brak takiej regulacji w ustawie o KRS wskazuje na zamierzony zabieg racjonalnego ustawodawcy, w sposób oczywisty dopuszczający wycofanie poparcia;

    - okoliczność, iż prawo do poparcia kandydata do KRS jest prawem obywatelskim, prawem do udziału w życiu publicznym, prawem do udziału w procedurach kształtowania składu organów konstytucyjnych; tym samym niedopuszczalna jest w tym przypadku rozszerzająca interpretacja i wyłączenie możliwości odwołania poparcia w sytuacji, gdy ustawodawca takiego rozwiązania nie przewidział i nie ma ono żadnego uzasadnienia w konieczności ochrony innych wartości;

     - oczywista konstatacja, iż sędzia, który podpisał zgłoszenie, jako piastun władzy publicznej, stojący na straży przestrzegania prawa, w tym w szczególności wartości konstytucyjnych, w przypadku uzyskania takich informacji o kandydacie, które wskazują, że postępowanie popartego przezeń kandydata lub jego właściwości dyskwalifikują go jako kandydata do KRS, ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek poparcie dla takiego kandydata wycofać;

    - wykładnia językowa sformułowania „popierający zgłoszenie”, wzmocniona ratio legisustawy, którym było zapewnienie, żeby na dzień wyboru kandydat legitymował się określonym normatywnie poparciem.

    1. Wobec powyższego nie ulega wątpliwości, że Maciej Nawacki nie uzyskał wystarczającego poparcia, a zatem nie mógł być kandydatem do KRS. Jak wskazano powyżej oznacza to, że wybór sędziowskich członków KRS (w tym Macieja Nawackiego) dokonany in gremio przez Sejm RP obarczony był nieusuwalną walną. Skutki tej wady powinny być ocenione w ramach procedury sądowej.

    [1]     http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/orzeczenia2/bsa%20i-4110-1-20.pdf

    [2]     https://www.sejm.gov.pl/sejm9.nsf/page.xsp/krs?fbclid=IwAR22oehKO4smItOSr1J8CMNGkFwJWU6q8hST5oev6j1Yulj4sLEW5P2tm3A

    [3]     https://www.iustitia.pl/79-informacje/1940-obywatelski-projekt-zmian-w-ustawie-o-krajowej-radzie-sadownictwa

    [4]     Zob. K. Zawiślak, Pozycja ustrojowa, kompetencje i skład Krajowej Rady Sądownictwa, Kwartalnik IUSTITIA, nr 3/2012.

    [5]     http://www.komisjakodyfikacyjna.pl/materialy/

    [6]     Zob. A. Rakowska-Trela, Czy możliwe jest skuteczne wycofanie poparcia udzielonego sędziemu-kandydatowi do Krajowej Rady Sądownictwa?, Kwartalnik IUSTITIA, nr 3/2019; https://www.iustitia.pl/79-informacje/3665-czy-mozliwe-jest-skuteczne-wycofanie-poparcia-udzielonego-sedziemu-kandydatowi-do-krajowej-rady-sadownictwa-dr-hab-prof-nadzw-ul-anna-rakowska-trela

    [7]     zob. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, red. P. Tuleja, Warszawa 2019, komentarz do art. 180.

    [8]     Zob. A. Rakowska-Trela, jw.

     

  • Opinia Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA” do projektu ustawy o zmianie ustawy – kodeks postępowania karnego z dnia 20 lutego 2020

    Opinia Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA”

    DO PROJEKTU USTAWY O ZMIANIE USTAWY – KODEKS POSTĘPOWANIA KARNEGO

    Z DNIA 20 LUTEGO 2020 R. DRUK SENACKI NR 74

    opinia przygotowana przez
    Zespół Prawa Karnego SSP "IUSTITIA"

    I. ZAKRES ZMIANY

    Zgodnie z projektem ustawy zmianie ma ulec treść art. 330 § 2 Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 30) [ dalej jako: K.p.k. ] poprzez nadanie mu brzmienia: § 2. Jeżeli organ prowadzący postępowanie nadal nie znajduje podstaw do wniesienia aktu oskarżenia, wydaje ponownie postanowienie o umorzeniu postępowania lub odmowie jego wszczęcia. W takim wypadku pokrzywdzony, który wykorzystał uprawnienia przewidziane w art. 306 § 1 i 1a, może wnieść akt oskarżenia określony w art. 55 § 1 – o czym należy go pouczyć. Zgodnie z art. 2 projektu ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

    Postulowana regulacja odnosi się do uprawnienia pokrzywdzonego dotyczącego wniesienia przez niego subsydiarnego aktu oskarżenia.

    Obecnie art. 330 § 2 K.p.k. stanowi, że Jeżeli organ prowadzący postępowanie nadal nie znajduje podstaw do wniesienia aktu oskarżenia, wydaje ponownie postanowienie o umorzeniu postępowania lub odmowie jego wszczęcia. Postanowienie to podlega zaskarżeniu tylko do prokuratora nadrzędnego. W razie utrzymania w mocy zaskarżonego postanowienia pokrzywdzony, który dwukrotnie wykorzystał uprawnienia przewidziane w art. 306 § 1 i 1a, może wnieść akt oskarżenia określony w art. 55 § 1 - o czym należy go pouczyć.

    Przedmiotowa regulacja w obecnym kształcie obowiązuje od dnia 05 października 2019 r. na podstawie ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1694).

    II. PRZYCZYNA ZMIANY

    W poprzednim stanie prawnym, jeżeli prokurator umorzył postępowanie przygotowawcze lub odmówił jego wszczęcia, pokrzywdzony mógł zaskarżyć to postanowienie do sądu. W przypadku uchylenia postanowienia prokuratora przez sąd i ponownego podjęcia identycznego rozstrzygnięcia przez prokuratora, pokrzywdzony mógł wnieść subsydiarny akt oskarżenia bezpośrednio do sądu. 

    Aktualnie droga ta została wydłużona, jeśli bowiem prokurator ponownie wyda postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania lub jego umorzeniu, pokrzywdzonemu nie przysługuje już uprawnienie do wniesienia aktu oskarżenia, ale jedynie zażalenie na takie postanowienie, które kierowane jest do prokuratora nadrzędnego nad prokuratorem, który wydał zaskarżone postanowienie. Dopiero w przypadku wydania przez prokuratora nadrzędnego postanowienia o utrzymaniu w mocy postanowienia prokuratora podległego, aktualizuje się prawo pokrzywdzonego do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia. Wskazana w brzmieniu przepisu konieczność dwukrotnego (a nie, jak poprzednio, jednokrotnego) zaskarżenia decyzji prokuratora o odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania znacznie wydłuża cały proces z perspektywy pokrzywdzonego. Możliwość wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia otwierać się będzie dopiero wówczas, gdy prokurator nadrzędny wyda postanowienie o nieuwzględnieniu takiego zażalenia (znowelizowany art. 55 § 1 k.p.k.).

    Projektowana zmiana, będąca przedmiotem niniejszej opinii, stanowi efekt wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich z 13 stycznia 2020 r. do Marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o rozważenie zasadności wystąpienia przez Senat z inicjatywą ustawodawczą, która zmierzałaby do przywrócenia poprzednio obowiązującego brzmienia tego unormowania, powołując się przy tym na wątpliwości co do obecnego kształtu przepisów pod kątem konstytucyjnej zasady dostępu do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji).

    Stanowisko zaprezentowane przez Rzecznika we wniosku podzielił projektodawca, wskazując w uzasadnieniu projektu, że obecnie obowiązujące przepisy wydłużają cały proces z perspektywy pokrzywdzonego, powodują dodatkowe koszty, mogą doprowadzić do przedawnienia karalności, pociągają za sobą niebezpieczeństwo instrumentalnego wykorzystania w celu całkowitego uniemożliwienia pokrzywdzonemu wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia, a także istotnego uszczerbku doznają uprawnienia pokrzywdzonego w zakresie możliwości naprawienia szkody wywołanej przestępstwem, w tym dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia, gdyż skorzystanie z powództwa cywilnego jest drogą zdecydowanie bardziej skomplikowaną i kosztowną. 

    Projektodawca zwrócił uwagę, iż aktualne przepisy utrudniają ściganie i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sprawcy czynu zabronionego, a nadto godzą w społeczne poczucie sprawiedliwości.

    Warto również zauważyć,  że obecne brzmienie przepisów, stanowi (z niewielką zmianą) powrót do rozwiązań obowiązujących przed lipcem 2007 r., które następnie zostały zmienione w wyniku wejścia w życie ustawy z dnia 29 marca 2007 r. o zmianie ustawy o Prokuraturze, ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 64, poz. 432), która została podjęta w wyniku inicjatywy Rady Ministrów zgłoszonej dnia 02 listopada 2006 r. Wówczas zmianę przepisów uzasadniano w ten sposób, że Zdecydowana większość proponowanych zmian związana jest ze znacznym ograniczeniem prokuratorskiego nadzoru instancyjnego i przekazaniem dotychczasowych podstawowych zadań procesowych prokuratora nadrzędnego do właściwości sądu oraz prokuratora bezpośrednio przełożonego, a także z istotną korektą modelu postępowania przygotowawczego.

    Obecnie obowiązujące rozwiązanie prawne spotkało się z uzasadnioną krytyką. Po pierwsze należy zauważyć, że zmierzało ono w przeciwnym kierunku, niż dotychczasowe działania legislacyjne, które dążyły raczej do ograniczania roli prokuratora nadrzędnego w kontroli instancyjnej orzeczeń w postępowaniu przygotowawczym. Po drugie należy zauważyć, że skoro przesłanką skierowania do sądu subsydiarnego aktu oskarżenia jest wydanie przez prokuratora nadrzędnego postanowienia o nieuwzględnieniu zażalenia, to teoretycznie możliwa jest sytuacja, w której prokurator nadrzędny będzie każdorazowo podejmował decyzję o uwzględnieniu zażalenia, a prokurator prowadzący lub nadzorujący postępowanie ponownie będzie podejmował decyzję o odmowie jego wszczęcia lub o umorzeniu. W takim przypadku pokrzywdzony nie będzie w stanie uzyskać weryfikacji swojego stanowiska przed sądem i to w sytuacji, w której już wcześniej sąd przyznał mu rację, uznając postanowienie prokuratora za nieprawidłowe. Zasadnym więc jest stwierdzenie, że obowiązująca regulacja – wbrew deklarowanym jego założeniom – wcale nie wzmocniła, ale osłabiała pozycję pokrzywdzonego w postępowaniu karnym oraz prowadzi ona do wydłużania postępowania jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego. Istotnie zasadnie wskazuje się, iż przyjęta konstrukcja  prawna powoduje, że jedyną cezurą ograniczającą czas rozpoznania sprawy staje się upływ terminu przedawnienia karalności czynu zabronionego.

    III. OCENA ZMIANY

    Wobec powyższego, sam postulat przeprowadzenia w tym zakresie nowelizacji należy ocenić pozytywnie, albowiem dokonana przez ustawodawcę zmiana wprowadzona w życie pod koniec ubiegłego roku, rzeczywiście może naruszać konstytucyjną zasadę prawa do sądu, wyrażoną we wspomnianym art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. Dodatkowo stanowi ona de factonieuzasadnione rozszerzenie uprawnień organów ścigania, a w kontekście sytuacji pokrzywdzonego oraz społecznego poszanowania prawa, jest sprzeczna z celami procesu karnego, wyrażonymi w art. 2 § 1 K.p.k., w tym przede wszystkim w odniesieniu do pkt 3 dotyczącego takiego ukształtowania postępowania karnego, aby zostały uwzględnione prawnie chronione interesy pokrzywdzonego przy jednoczesnym poszanowaniu jego godności oraz do pkt 4 stanowiącego postulat rozstrzygnięcia sprawy w rozsądnym terminie.

    Obecna konstrukcja przepisu art. 330 § 2 K.p.k. jest także nieczytelna, stwarza wątpliwości interpretacyjne, a jako przepis normujący prawa pokrzywdzonego oraz wprowadzający ograniczenia co do możliwości skorzystania z nich, narusza zasadę zaufania obywatela do państwa. 

    W sytuacji przedawnienia karalności spowodowanej odmową wszczęcia postępowania, może również dojść do wtórnej wiktymizacji pokrzywdzonego, którego prawa zostały naruszone przez sprawcę, a następnie – np. wobec przesłanki niweczącej, jaką jest przedawnienie karalności – odbierane mu zostanie prawo do rozpoznania sprawy przez niezależny i niezawisły sąd.

    Dlatego też przywrócenie poprzedniego stanu prawnego jest konieczne, tym bardziej, że jak słusznie wskazywano jeszcze w 2006 r., gdy odstępowano od podobnej do obecnej obowiązującej regulacji, stanowią one przejaw zwiększenia uprawnień prokuratora względem kompetencji przysługujących sądowi. 

    Jedynie na marginesie wypada zauważyć, że uwaga dotycząca dodatkowych kosztów w odniesieniu do sporządzenia subsydiarnego aktu oskarżenia przez profesjonalnego pełnomocnika jest chybiony, gdyż obowiązek ten nie uległ zmianie, zaś strona ma możliwość zlecenia tylko sporządzenia i podpisania aktu oskarżenia określonego w art. 55 § 1 K.p.k., bez konieczności reprezentowania strony w trakcie postępowania przygotowawczego oraz sądowego.

    IV. UWAGI

    Przedmiotowy projekt, choć co do intencji powinien zostać oceniony pozytywnie, to zawiera liczne braki. 

    Przede wszystkim pominięto przepis, który także odnosi się do materii objętej nowelizacją, a mianowicie art. 55 § 1 K.p.k. Obecnie jego treść stanowi konsekwencję regulacji z art. 330 § 2 K.p.k. 

    Dlatego dla zachowania spójności pomiędzy tymi przepisami, zasadnym staje się przywrócenie poprzedniej treści art. 55 § 1 K.p.k., tj. sprzed 05 października 2019 r. W konsekwencji, w art. 1 projektowanej ustawy po „otrzymuje brzmienie” zamieszczona nowa treść art. 330 § 2 powinna zostać ujęta w pkt 1), a po niej należy dodać pkt 2) W razie powtórnego wydania postanowienia o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu postępowania w wypadku, o którym mowa w art. 330 § 2, pokrzywdzony może w terminie miesiąca od doręczenia mu zawiadomienia o postanowieniu wnieść akt oskarżenia do sądu, dołączając po jednym odpisie dla każdego oskarżonego oraz dla prokuratora. Przepis art. 488 § 2 stosuje się odpowiednio. Przepisów art. 339 § 2 pkt 3 a i art. 396a nie stosuje się.

    Ponadto, w ramach projektowanego aktu nie zamieszczono przepisów przejściowych. Nie wiadomo zatem, czy przepisy te mają obejmować postępowania w toku, czy dopiero „nowe” postępowania. Wobec możliwej rozbieżności co do interpretacji tego rozwiązania, zasadnym staje się uzupełnienie przepisów o wskazanie, w jaki sposób nowelizacja ma oddziaływać na postępowania już zainicjowane (z uwzględnieniem spraw, które nie zostały wszczęte z uwagi na odmowę) oraz postępowania, wobec których – zgodnie z projektowanym przepisem – mogłoby dojść do utraty uprawnienia do złożenia subsydiarnego aktu oskarżenia, także z uwagi na upływ czasu określonego w  art. 55 § 1 K.p.k. Wobec braku danych co do istnienia tego rodzaju spraw oraz ich ilości, należy zachować daleko posuniętą ostrożność, aby nie doszło do ponownego naruszenia praw pokrzywdzonych.

    Stąd, w ramach projektu ustawy, proponuje się dodanie art. 1 a. o treści: 1. W razie wątpliwości, czy stosować prawo dotychczasowe, czy przepisy niniejszej ustawy, stosuje się przepisy niniejszej ustawy. 2. Czynności procesowe dokonane przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy są skuteczne, jeżeli dokonano ich z zachowaniem przepisów dotychczasowych z zastrzeżeniem ust. 3. 3. Strona, która z zachowaniem przepisów dotychczasowych, zaskarżyła ponowne postanowienie o umorzeniu postępowania lub o odmowie jego wszczęcia, do prokuratora nadrzędnego, ma prawo w terminie miesiąca od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy wnieść akt oskarżenia określony w art. 55 § 1 K.p.k. w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą.

    Takie rozwiązanie zapewni ochronę prawną również pokrzywdzonym, którzy respektując dotychczasowe regulacje złożyli zażalenie do prokuratora nadrzędnego, a jednocześnie mogą być narażeni na utratę prawa do sądu.

    V. DODATKOWA UWAGA

    Wprowadzając zmiany w zakresie wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia, projektodawca powinien również rozważyć możliwość wprowadzenia nowej regulacji, zmierzającej do usprawnienia wymiaru sprawiedliwości oraz uchronienia Skarbu Państwa przed wydatkowaniem niezasadnie inicjowanych postępowań sądowych. 

    Obecnie, zgodnie z art. 55 § 2 K.p.k. Akt oskarżenia wniesiony przez pokrzywdzonego powinien być sporządzony i podpisany przez adwokata, radcę prawnego albo radcę Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, z zachowaniem warunków określonych w art. 332 i art. 333 § 1.Gdy o sporządzenie i podpisanie takiego aktu zwraca się strona bezpośrednio do profesjonalnego podmiotu, gdy dostrzega on brak podstaw do jego wniesienia, ma możliwość odmowy przyjęcia takiego zlecenia.

    Sytuacja ta zupełnie inaczej prezentuje się w odniesieniu do pełnomocnika z urzędu. Wątpliwości budzi to, czy może on odstąpić od sporządzenia tego aktu poprzez poinformowanie na piśmie sądu, że nie stwierdził podstaw do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia, choć dostrzega, iż taka czynność jest niezasadna.

    Inicjowanie bezpodstawnych postępowań tylko w celu zrealizowania nałożonego przez ustawodawcę obowiązku jest nieracjonalne. Wiąże się to nie tylko z narażeniem na uszczerbek majątku Skarbu Państwa, ale również zmusza oskarżonego do aktywnej obrony w sprawie, która z założenia jest bezpodstawna. Do badania takiej sprawy angażowany jest również wymiar sprawiedliwości, choć znaczne obciążenie pracą orzeczniczą jest faktem powszechnie znanym. Skoro zaś konstrukcję subsydiarnego aktu oskarżenia powierza się profesjonalnym podmiotom, należy również uznać, że osoby te są w stanie ocenić zasadność kontynuowania postępowania po ponownej odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania. 

    Na problem ten wskazuje się w literaturze przedmiotu: Wątpliwości budzi to, czy wyznaczony pełnomocnik może sporządzić opinię o braku podstaw do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia. W tym zakresie brak jest regulacji podobnej do art. 84 § 3 w zw. z art. 88. Kwestia ta jest sporna w literaturze (J. Zagrodnik, Instytucja skargi..., s. 302–304; S. Steinborn, Węzłowe problemy..., s. 72–75).(…)I choć pojawiają się poglądy dotyczące możliwości odmowy wniesienia takiego subsydiarnego aktu oskarżenia, to trzeba pamiętać, że o ile na gruncie obecnych przepisów obrońca i pełnomocnik mogą poinformować sąd na piśmie o braku podstaw do wniesienia kasacji, skargi lub wniosku o wznowienie postępowania, to w przypadku subsydiarnego aktu oskarżenia analogicznego rozwiązania brak. Nie można zatem oczekiwać, iż adwokat lub radca prawny, będzie podejmować się tego rodzaju ryzykownych decyzji.

    Obecnie, pełnomocnik ustanowiony z urzędu, który przed wniesieniem subsydiarnego aktu oskarżenia zawnioskowałby o zwolnienie go z tej funkcji, musiałby wniosek taki uzasadnić, aby przekonać Sąd, iż istnieją podstawy do zwolnienia go z nałożonych obowiązków. Wówczas może jednak narazić się na odpowiedzialność dyscyplinarną oraz materialną związaną z bezpodstawnym ujawnieniem tajemnicy adwokackiej lub radcy prawnego. Jednak nawet w przypadku jego zwolnienia, sąd i tak będzie zobligowany do ustanowienia dla pokrzywdzonego kolejnego pełnomocnika.

    Skoro zaś, jak wskazywano powyżej, przedmiotem nowelizacji są zagadnienia związane z wniesieniem subsydiarnego aktu oskarżenia, zasadnym staje się dodanie § 3 w ramach art. 88 K.p.k w ten sposób, że Adwokat lub radca prawny wyznaczony z urzędu powinien sporządzić i podpisać akt oskarżenia określony w art. 55 § 1 K.p.k. albo w terminie 14 dni od dnia doręczenia mu zawiadomienia o postanowieniu, poinformować na piśmie sąd właściwy do rozpoznania sprawy w pierwszej instancji, że nie stwierdził podstaw do wniesienia tego aktu. 

    Umiejscowienie tego przepisu w ramach art. 88 K.p.k. jest zasadne z uwagi na jego zakres przedmiotowy, a mianowicie odesłanie w § 2 K.p.k. do stosowania w przypadku pełnomocnika z urzędu przepisów dotyczących obrońcy ustanowionego z urzędu, w tym prawa do poinformowania sądu, że nie stwierdził podstaw do wniesienia kasacji, skargi lub wniosku o wznowienie postępowania. 

    Zakreślenie terminu 14 dni na poinformowanie sądu jest uzasadnione tym, że pokrzywdzony dowiedziawszy się o zaprezentowanym przez pełnomocnika stanowisku, może złożyć wniosek o wyznaczenie innego pełnomocnika, a wówczas termin na wniesienie subsydiarnego aktu oskarżenia, ulega zawieszeniu, stosownie do treści art. 127 a. K.p.k.

    Jest to rozwiązanie podobne do obowiązującego w ramach Kodeksu postępowania cywilnego, tj. art. 118 § 5 K.p.c., gdy pełnomocnik nie dopatrzy się podstaw do wniesienia skargi kasacyjnej lub skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia.

    Nie odbiera to zatem stronie prawa do sądu, gdyż taka informacja będzie przekazywana właśnie do sądu właściwego do rozpoznania sprawy, a strona nieusatysfakcjonowana stanowiskiem wyznaczonego z urzędu pełnomocnika ma prawo złożyć wniosek o ustanowienie przez sąd innego lub samodzielnie zlecić sprawę pełnomocnikowi z wyboru. Sąd natomiast, w oparciu o informację ze strony adwokata lub radcy prawnego, będzie mógł – podobnie jak ma to miejsce na gruncie art. 84 § 3 K.p.k. – zadecydować, czy ponowne ustanowienie pełnomocnika będzie rzeczywiście uzasadnione.

    VI. WNIOSKI KOŃCOWE

    Podsumowując, zaproponowany powrót do poprzednich uregulowań ocenić należy pozytywnie. Jest  przejawem podkreślenia i wskazania na pierwszym planie słusznego interesu pokrzywdzonego, który realizując swe prawo do przeprowadzenia procesu w rozsądnym terminie uzyskuje na powrót narzędzie pozwalające drogę do uzyskania orzeczenia sądowego skrócić a zarazem wyeliminować instrumentalne traktowanie danej sprawy przez prokuratora nadrzędnego nad prokuratorem prowadzącym postępowanie. Dlatego proponowana w projektowanej ustawie zmiana brzmienia art. 330 § 2 k.p.k. zasługuje na uwzględnienie, jest przejawem dbałości o należytą, sprawną i skuteczną realizację prawa do sądu dla pokrzywdzonego. 

    Zastrzeżenia budzi jednak zakres projektowanej ustawy, polegający na pominięciu zmiany art. 55 § 1 K.p.k. oraz braku przepisów przejściowych.  Wspomagającym atutem, mogłoby być wprowadzenie rozwiązań, o których mowa w ramach uwag dodatkowych.

  • Stanowisko Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” w sprawie uchwalonej przez Sejm RP 6.04.2020 r. ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r.

    Stanowisko Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” w sprawie uchwalonej przez Sejm RP 6.04.2020 r. ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych
    na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r.

    ;

    1. Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” jednoznacznie krytycznie ocenia uchwaloną przez Sejm RP w dniu 6.04.2020 r. ustawę o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r.


    2. Przyjęta ustawa w sposób rażący i ostentacyjny narusza Konstytucję RP w zakresie trybu wyboru Prezydenta RP co do powszechności, równości, bezpośredniości i tajności.  


    3. W ocenie Stowarzyszenia powoduje to, że szczegółowa analiza zapisów tego aktu jest zbędna i niepoważna.


    4. Sytuacja występująca obecnie w Polsce wypełnia wszystkie znamiona stanu klęski żywiołowej w rozumieniu Konstytucji RP, która w art. 228 ust. 6 stanowi, że w czasie stanu nadzwyczajnego nie mogą być zmienione: Konstytucja, ordynacje wyborcze do Sejmu, Senatu i organów samorządu terytorialnego, ustawa o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej oraz ustawy o stanach nadzwyczajnych. Zmiany wprowadzane ustawą z 6.04.2020 r. – i to na miesiąc przed zaplanowanymi wyborami – są zatem co do zasady niedopuszczalne.


    5. Przeprowadzenie wyborów na Prezydenta RP w warunkach pandemii Covid-19 wypełniać będzie przesłanki sprowadzenia zagrożenia dla zdrowia i życia obywateli na niespotykaną dotychczas skalę. Udział w organizacji tych wyborów może być oceniany jako działanie szkodliwe, a nawet bezprawne.