Sejm

  • Opinia Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA” DO PROJEKTU USTAWY O ZMIANIE USTAWY – KODEKS KARNY ORAZ USTAWY - KODEKS  KARNY  WYKONAWCZY DRUK SENACKI nr 76

    Opinia Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA”

    DO PROJEKTU USTAWY O ZMIANIE USTAWY – KODEKS KARNY ORAZ USTAWY - KODEKS; KARNY; WYKONAWCZY

    DRUK SENACKI nr 76

    opinia przygotowana przez
    Zespół Prawa Karnego SSP "IUSTITIA"

    Komisja Ustawodawcza Senatu Rzeczypospolitej Polskiej zgłosiła projekt zmian w Kodeksie karnym i Kodeksie karnym wykonawczym. Został on zarejestrowany jako druk nr 76.

    Zaproponowano w nim m.in. zmianę art. 87 § 1 k.k. w ten sposób, by otrzymał on brzmienie „W razie skazania za zbiegające się przestępstwa na kary pozbawienia wolności i ograniczenia wolności sąd może wymierzyć karę łączną pozbawienia wolności, jeżeli ze względu na okres kary pozbawienia wolności pozostałej sprawcy do odbycia wykonanie kary ograniczenia wolności nie byłoby celowe. Orzekając karę łączną pozbawienia wolności przyjmuje się, że miesiąc ograniczenia wolności równa się 15 dniom pozbawienia wolności.” Aktualnie art. 87 § 1 k.k. stanowi, iż  w razie skazania za zbiegające się przestępstwa na kary pozbawienia wolności i ograniczenia wolności sąd wymierza karę łączną pozbawienia wolności, przyjmując, że miesiąc ograniczenia wolności równa się 15 dniom pozbawienia wolności.

    Potrzeba nowelizacji art. 87 § 1 k.k. wynika z faktu, że częściowo został uznany on za niezgodny z art. 45 ust. 1 i art. 175 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 czerwca 2019 r. sygn. akt P 20/17 (Dz.U.2019.1135) z dniem 18 czerwca 2019 r. Zgodnie z tym wyrokiem wymieniony wyżej przepis traci moc w zakresie, w jakim nakłada na sąd obowiązek połączenia kar pozbawienia wolności i ograniczenia wolności oraz wymierzenia kary łącznej pozbawienia wolności po dokonaniu zamiany kary ograniczenia wolności na karę pozbawienia wolności.

    Mimo że rozwiązanie przyjęte obecnie w § 1 art. 87 k.k. (przed 1 lipca 2015 r. tylko art. 87 k.k.) funkcjonuje od początku obowiązywania aktualnego Kodeksu karnego, a zatem od 1997 roku, to nie sposób odmówić słuszności argumentom, którymi posłużono się w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 czerwca 2019 r. Zauważono bowiem, iż obligatoryjność i automatyzm mechanizmu określonego w art. 87 § 1 k.k. prowadzą w istocie do wyłączenia sądowej gwarancji kontroli merytorycznej przesłanek pozbawienia wolności, co redukuje funkcję "rozpatrzenia" sprawy i "wymierzania sprawiedliwości" do automatycznego przeliczenia kary ograniczenia wolności na karę pozbawienia wolności . 

    Jak wynika z uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego pojawia się pytanie, czy w wypadkach uzasadnionych np. z uwagi na prognozę kryminologiczną, postawę skazanego, cele kary, nie powinna funkcjonować możliwość odstąpienia od automatycznego przeliczenia kary ograniczenia wolności na znacznie surowszą i izolacyjną, karę pozbawienia wolności. Obecnie bowiem wydanie orzeczenia o pozbawieniu wolności następuje w istocie z mocy prawa, a nie na skutek merytorycznej decyzji sądu. Takie rozwiązanie nie mogło sprostać konstytucyjnym wzorcom kontroli. Z podobnych powodów zresztą zakwestionowano już uprzednio w innym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego obligatoryjność zarządzenia wykonania kary pozbawienia wolności w art. 75 § 1 k.k. w przypadku orzeczenia jako kolejnej sankcji kary pozbawienia wolności, ale                        z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Wprowadzona w wyniku tego nowelizacja art. 75 § 1 kk zmieniła to rozwiązanie, pozwalając na zarządzenie wykonania kary pozbawienia wolności jedynie w przypadku orzeczenia bezwzględnej kary pozbawienia wolności. 

    Przywołane wyżej orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie może również budzić wątpliwości w zakresie legalności składu, w jakim zapadło. W jego wydaniu nie brali bowiem udziału tzw. „sędziowie dublerzy”. 

    O ile za jak najbardziej słuszną należy ocenić potrzebę nowelizacji art. 87 § 1 k.k., to jednak zaproponowane rozwiązanie musi budzić wątpliwości, zwłaszcza mając na względzie zastosowanie go w postępowaniach prowadzonych w sprawach o wydanie wyroku łącznego. Jako główny wyznacznik możliwości zamiany kary ograniczenia wolności na karę pozbawienia wolności przyjęto długość kary pozbawienia wolności pozostałej sprawcy do odbycia. 

    Trzeba przy tym przypomnieć, że samo postępowanie o wydanie wyroku łącznego ma służyć temu, by sprawca, który dopuścił się przestępstw w realnym zbiegu, mógł korzystać z dobrodziejstwa kary łącznej nie tylko  wówczas, gdy objęto nim jeden akt oskarżenia, ale także wówczas, gdy kwestię odpowiedzialności karnej za te przestępstwa uczyniono przedmiotem nie jednego, ale kilku postępowań karnych. Aktualizuje się ono zatem wtedy, gdy na skutek przeoczenia, rozbieżności we właściwości miejscowej lub zaktualizowania się potrzeby orzeczenia kary łącznej dopiero po wydaniu wyroku skazującego, nie orzeczono jej w trybie podstawowym. Nie można zatem mówić, by miało ono charakter postępowania powiązanego z etapem wykonawczym kar. Dodatkowo postępowanie to pozwala na pełne zobrazowanie kryminalnej działalności sprawcy i dobór takiej sankcji, która będzie czynić zadość dyrektywom wymiaru kary i spełni pokładane w niej cele. Ustawodawca zresztą zasygnalizował to wprost poprzez treść art. 85a k.k., który stanowi, iż orzekając karę łączną, sąd bierze pod uwagę przede wszystkim cele zapobiegawcze i wychowawcze, które kara ma osiągnąć w stosunku do skazanego,  a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.

    Wydanie przywołanego wyroku Trybunału Konstytucyjnego spowodowało upadek domniemania zgodności z Konstytucją art. 87 § 1 k.k. i wywołało potrzebę przełożenia stanowiska Trybunału Konstytucyjnego na orzecznictwo sądów, mimo braku jego nowelizacji. W dużej mierze w postępowaniach o wyrok łączny oparto się na kwestii analizy postawy sprawcy względem orzeczonych w sprawach jednostkowych kar ograniczenia wolności. Faktycznie bowiem można wyrazić przekonanie, iż w postępowaniu tym można ocenić poziom demoralizacji sprawcy                i jego stosunku do porządku prawnego poprzez stosunek do wymierzonych do tej pory, a jeszcze nie wykonanych (lub nie wykonanych w pełni) sankcji. Ma to tym bardziej znaczenie w przypadku osób popełniających wiele czynów bezprawnych, które nie zostały rozpoznane w jednym postępowaniu karnym. Sąd orzekający bowiem w takich przypadkach, nie mając wiedzy o innych postępowaniach (toczących się równolegle lub nie ujawnionych w danych o karalności), mógł nie mieć pełnego obrazu sprawcy i orzec karę o charakterze wolnościowym mimo znacznie większego stopnia demoralizacji danej osoby. 

    Wydaje się to znacznie trafniejszym sposobem ujęcia kwestii zamiany kary ograniczenia wolności na karę pozbawienia wolności niż uzależnienie jej od długości okresu kary pozbawienia wolności pozostałej do odbycia. Trzeba przy tym pamiętać, że okres ten również nie ma charakteru niezmiennego. W ramach odbywania kary izolacyjnej sprawca może bowiem korzystać z rozwiązań prawnych, które potencjalnie „wydłużają” moment zakończenia odbywania tej kary (lub uznania za odbytą), ale w żaden sposób nie świadczą o negatywnym procesie resocjalizacyjnym. Przykładem może być przerwa w wykonywaniu kary lub warunkowe przedterminowe zwolnienie skazanego, to ostatnie powiązane z okresem próby, który może być dłuższy niż okres kary pozostający do wykonania. Również w przypadku kar pozbawienia wolności, których jeszcze nie rozpoczęto, trudno przyjmować zasadność omawianego rozwiązania. Oczywistym jest bowiem, że z uwagi na postawę sprawcy rozpoczęcie wykonywania nawet „krótkich” sankcji może odwlec się znacznie w czasie, bynajmniej nie świadcząc o chęci czy możliwości wykonania kary ograniczenia wolności. 

    W dalszej kolejności nie sposób nie zauważyć, że proponowana treść art. 87 § 1 k.k. posługuje się kryterium bardzo nieostrym, jakim jest „długość kary pozbawienia wolności pozostającej do wykonania”. O ile można przypuszczać,                      że w dłuższym okresie doszłoby do ukształtowania się pewnej praktyki orzeczniczej (wspartej orzecznictwem Sądu Najwyższego), to będzie to okres wydłużony. Nawet wówczas jednak aktualny pozostanie problem samej zasadności kierowania się tylko taką przesłanką przy omawianym łączeniu sankcji. Wprowadzi ona bowiem kolejny  automatyzm w stosowaniu art. 87 § 1 k.k. – zarówno w postępowaniach o wyrok łączny, jak i „jednostkowych”, dotyczących wielu czynów -  określony tylko wymiarem kary pozbawienia wolności za jedno z zachowań, oczekującej na wykonanie. W znacznym stopniu ogranicza to sędziowską ocenę, która powinna mieć charakter wszechstronny, a nie zawężony do właściwie jednej kwestii, przy czym nie mającej wcale żadnego przesądzającego charakteru. 

    Powstaje też obawa znacznej ingerencji w jednostkowe orzeczenia wydane wobec sprawcy. Często dochodzi do sytuacji prowadzenia równolegle postępowań karnych, o których nie mają wiedzy poszczególne składy orzekające. Równie dobrze jednak może dojść do sytuacji, gdy sąd prowadzący sprawę jednostkową ma już pełną wiedzę co do dotychczasowej działalności kryminalnej danej osoby (inne postępowania zakończyły się, lecz sankcje oczekują na wykonanie). W pełni świadomie, w oparciu o dyrektywy wymiaru kary, w tym kierując się np. znacznie przyspieszonym z różnych względów procesem resocjalizacyjnym sprawcy, podejmuje decyzję o wymierzeniu kary o charakterze wolnościowym, mimo że dana osoba oczekuje na wprowadzenie do wykonania kary izolacyjnej, ocenianej jako „długa”. W takim przypadku zamiana kary ograniczenia wolności na karę pozbawienia wolności jawi się jako naruszenie podstawowych zasad wymiaru sprawiedliwości. W zasadzie nic nie stoi bowiem na przeszkodzie temu, by skazany rozpoczął wykonywanie kary ograniczenia wolności po zakończeniu kary izolacyjnej. Zgodnie z art. 15 § 4 k.k.w. wykonywanie kary pozbawienia wolności, zastępczej kary pozbawienia wolności, kary aresztu wojskowego, kary aresztu lub zastępczej kary aresztu, kary porządkowej oraz środka przymusu skutkującego pozbawienie wolności w tej samej lub innej sprawie wstrzymuje bieg przedawnienia. W oczywisty sposób dotyczy to także terminu przedawnienia wykonania kary ograniczenia wolności. Z kolei przekreślanie z góry, iż nie spełni to celów kary (co do przypadków, w których orzeczono karę ograniczenia wolności), wydaje się bezpodstawne. Pokusić się można wręcz o stwierdzenie, że wykonywania takiej kary po długim okresie izolacji może mieć charakter „utrwalający”  lub „weryfikujący” proces resocjalizacyjny, choć odbywający się w wolnościowych warunkach. Uchylanie się bowiem skazanego od odbywania takiej kary naraża go na zastępczą karę pozbawienia wolności i dodatkowo potwierdza nikłe skutki resocjalizacyjne „długiej” kary pozbawienia wolności. Z kolei oczekiwana postawa sprawcy wobec kary ograniczenia wolności, która również często przybiera postać kary „długiej”, może tylko służyć procesowi „naprawczemu”. 

    Dalej, można wysnuć obawę kolejnego automatyzmu w sytuacji prawnej sprawcy. Orzeczenie bowiem „długiej” kary pozbawienia wolności w sprawie jednostkowej, która to kara nie została jeszcze wykonana, może bezwiednie                             i w sposób niezasadny wpływać na wymiar kary w sprawach, które toczą się po jej wydaniu, a jeszcze przed zakończeniem wykonywania kary. W praktyce może bowiem dojść w takim przypadku do swoistego „wyeliminowania” orzeczenia kar              o charakterze wolnościowym, bowiem treść art. 87 § 1 k.k. postawi pod znakiem zapytania sens orzekania takiej sankcji, skoro w sprawie o wyrok łączny w sposób automatyczny dojdzie do jej zamiany na karę  pozbawienia wolności. Podobny mechanizm może też dotyczyć spraw obejmujących wiele czynów bezprawnych,                 w której jedna z sankcji przybiera postać „długiej” kary pozbawienia wolności,                       a zagrożenie kolejnych czynów jest alternatywne. 

    Projektodawcy zaproponowali również nowe brzmienie art. 17a § 1 k.k.w. oraz art. 43lb k.k.w., eliminując z ich zastosowania przypadki orzeczenia tzw. kar sekwencyjnych z art. 87 § 2 k.k., pozostawiając w mocy stosowanie tych regulacji wobec kar orzeczonych na podstawie art. 37 b k.k. 

    Nie sposób zgodzić się z takim ograniczeniem i zmianą sytuacji sprawców, wobec których zastosowano podobne rozwiązanie, w zależności od zastosowanej podstawy prawnej. W uzasadnieniu projektu nie znalazła się głębsza analiza tej propozycji. Trzeba pamiętać, że kara pozbawienia wolności i kara ograniczenia wolności orzeczona jednocześnie na podstawie art. 87 § 2 k.k. nie jest rodzajowo inna niż sankcje orzeczone na podstawie art. 37b kk. Powinna być zatem traktowana                      w podobny sposób na etapie wykonawczym. 

  • Opinia Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA” do projektu ustawy o zmianie ustawy – kodeks postępowania karnego z dnia 20 lutego 2020

    Opinia Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA”

    DO PROJEKTU USTAWY O ZMIANIE USTAWY – KODEKS POSTĘPOWANIA KARNEGO

    Z DNIA 20 LUTEGO 2020 R. DRUK SENACKI NR 74

    opinia przygotowana przez
    Zespół Prawa Karnego SSP "IUSTITIA"

    I. ZAKRES ZMIANY

    Zgodnie z projektem ustawy zmianie ma ulec treść art. 330 § 2 Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 30) [ dalej jako: K.p.k. ] poprzez nadanie mu brzmienia: § 2. Jeżeli organ prowadzący postępowanie nadal nie znajduje podstaw do wniesienia aktu oskarżenia, wydaje ponownie postanowienie o umorzeniu postępowania lub odmowie jego wszczęcia. W takim wypadku pokrzywdzony, który wykorzystał uprawnienia przewidziane w art. 306 § 1 i 1a, może wnieść akt oskarżenia określony w art. 55 § 1 – o czym należy go pouczyć. Zgodnie z art. 2 projektu ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

    Postulowana regulacja odnosi się do uprawnienia pokrzywdzonego dotyczącego wniesienia przez niego subsydiarnego aktu oskarżenia.

    Obecnie art. 330 § 2 K.p.k. stanowi, że Jeżeli organ prowadzący postępowanie nadal nie znajduje podstaw do wniesienia aktu oskarżenia, wydaje ponownie postanowienie o umorzeniu postępowania lub odmowie jego wszczęcia. Postanowienie to podlega zaskarżeniu tylko do prokuratora nadrzędnego. W razie utrzymania w mocy zaskarżonego postanowienia pokrzywdzony, który dwukrotnie wykorzystał uprawnienia przewidziane w art. 306 § 1 i 1a, może wnieść akt oskarżenia określony w art. 55 § 1 - o czym należy go pouczyć.

    Przedmiotowa regulacja w obecnym kształcie obowiązuje od dnia 05 października 2019 r. na podstawie ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1694).

    II. PRZYCZYNA ZMIANY

    W poprzednim stanie prawnym, jeżeli prokurator umorzył postępowanie przygotowawcze lub odmówił jego wszczęcia, pokrzywdzony mógł zaskarżyć to postanowienie do sądu. W przypadku uchylenia postanowienia prokuratora przez sąd i ponownego podjęcia identycznego rozstrzygnięcia przez prokuratora, pokrzywdzony mógł wnieść subsydiarny akt oskarżenia bezpośrednio do sądu. 

    Aktualnie droga ta została wydłużona, jeśli bowiem prokurator ponownie wyda postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania lub jego umorzeniu, pokrzywdzonemu nie przysługuje już uprawnienie do wniesienia aktu oskarżenia, ale jedynie zażalenie na takie postanowienie, które kierowane jest do prokuratora nadrzędnego nad prokuratorem, który wydał zaskarżone postanowienie. Dopiero w przypadku wydania przez prokuratora nadrzędnego postanowienia o utrzymaniu w mocy postanowienia prokuratora podległego, aktualizuje się prawo pokrzywdzonego do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia. Wskazana w brzmieniu przepisu konieczność dwukrotnego (a nie, jak poprzednio, jednokrotnego) zaskarżenia decyzji prokuratora o odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania znacznie wydłuża cały proces z perspektywy pokrzywdzonego. Możliwość wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia otwierać się będzie dopiero wówczas, gdy prokurator nadrzędny wyda postanowienie o nieuwzględnieniu takiego zażalenia (znowelizowany art. 55 § 1 k.p.k.).

    Projektowana zmiana, będąca przedmiotem niniejszej opinii, stanowi efekt wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich z 13 stycznia 2020 r. do Marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o rozważenie zasadności wystąpienia przez Senat z inicjatywą ustawodawczą, która zmierzałaby do przywrócenia poprzednio obowiązującego brzmienia tego unormowania, powołując się przy tym na wątpliwości co do obecnego kształtu przepisów pod kątem konstytucyjnej zasady dostępu do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji).

    Stanowisko zaprezentowane przez Rzecznika we wniosku podzielił projektodawca, wskazując w uzasadnieniu projektu, że obecnie obowiązujące przepisy wydłużają cały proces z perspektywy pokrzywdzonego, powodują dodatkowe koszty, mogą doprowadzić do przedawnienia karalności, pociągają za sobą niebezpieczeństwo instrumentalnego wykorzystania w celu całkowitego uniemożliwienia pokrzywdzonemu wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia, a także istotnego uszczerbku doznają uprawnienia pokrzywdzonego w zakresie możliwości naprawienia szkody wywołanej przestępstwem, w tym dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia, gdyż skorzystanie z powództwa cywilnego jest drogą zdecydowanie bardziej skomplikowaną i kosztowną. 

    Projektodawca zwrócił uwagę, iż aktualne przepisy utrudniają ściganie i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sprawcy czynu zabronionego, a nadto godzą w społeczne poczucie sprawiedliwości.

    Warto również zauważyć,  że obecne brzmienie przepisów, stanowi (z niewielką zmianą) powrót do rozwiązań obowiązujących przed lipcem 2007 r., które następnie zostały zmienione w wyniku wejścia w życie ustawy z dnia 29 marca 2007 r. o zmianie ustawy o Prokuraturze, ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 64, poz. 432), która została podjęta w wyniku inicjatywy Rady Ministrów zgłoszonej dnia 02 listopada 2006 r. Wówczas zmianę przepisów uzasadniano w ten sposób, że Zdecydowana większość proponowanych zmian związana jest ze znacznym ograniczeniem prokuratorskiego nadzoru instancyjnego i przekazaniem dotychczasowych podstawowych zadań procesowych prokuratora nadrzędnego do właściwości sądu oraz prokuratora bezpośrednio przełożonego, a także z istotną korektą modelu postępowania przygotowawczego.

    Obecnie obowiązujące rozwiązanie prawne spotkało się z uzasadnioną krytyką. Po pierwsze należy zauważyć, że zmierzało ono w przeciwnym kierunku, niż dotychczasowe działania legislacyjne, które dążyły raczej do ograniczania roli prokuratora nadrzędnego w kontroli instancyjnej orzeczeń w postępowaniu przygotowawczym. Po drugie należy zauważyć, że skoro przesłanką skierowania do sądu subsydiarnego aktu oskarżenia jest wydanie przez prokuratora nadrzędnego postanowienia o nieuwzględnieniu zażalenia, to teoretycznie możliwa jest sytuacja, w której prokurator nadrzędny będzie każdorazowo podejmował decyzję o uwzględnieniu zażalenia, a prokurator prowadzący lub nadzorujący postępowanie ponownie będzie podejmował decyzję o odmowie jego wszczęcia lub o umorzeniu. W takim przypadku pokrzywdzony nie będzie w stanie uzyskać weryfikacji swojego stanowiska przed sądem i to w sytuacji, w której już wcześniej sąd przyznał mu rację, uznając postanowienie prokuratora za nieprawidłowe. Zasadnym więc jest stwierdzenie, że obowiązująca regulacja – wbrew deklarowanym jego założeniom – wcale nie wzmocniła, ale osłabiała pozycję pokrzywdzonego w postępowaniu karnym oraz prowadzi ona do wydłużania postępowania jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego. Istotnie zasadnie wskazuje się, iż przyjęta konstrukcja  prawna powoduje, że jedyną cezurą ograniczającą czas rozpoznania sprawy staje się upływ terminu przedawnienia karalności czynu zabronionego.

    III. OCENA ZMIANY

    Wobec powyższego, sam postulat przeprowadzenia w tym zakresie nowelizacji należy ocenić pozytywnie, albowiem dokonana przez ustawodawcę zmiana wprowadzona w życie pod koniec ubiegłego roku, rzeczywiście może naruszać konstytucyjną zasadę prawa do sądu, wyrażoną we wspomnianym art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. Dodatkowo stanowi ona de factonieuzasadnione rozszerzenie uprawnień organów ścigania, a w kontekście sytuacji pokrzywdzonego oraz społecznego poszanowania prawa, jest sprzeczna z celami procesu karnego, wyrażonymi w art. 2 § 1 K.p.k., w tym przede wszystkim w odniesieniu do pkt 3 dotyczącego takiego ukształtowania postępowania karnego, aby zostały uwzględnione prawnie chronione interesy pokrzywdzonego przy jednoczesnym poszanowaniu jego godności oraz do pkt 4 stanowiącego postulat rozstrzygnięcia sprawy w rozsądnym terminie.

    Obecna konstrukcja przepisu art. 330 § 2 K.p.k. jest także nieczytelna, stwarza wątpliwości interpretacyjne, a jako przepis normujący prawa pokrzywdzonego oraz wprowadzający ograniczenia co do możliwości skorzystania z nich, narusza zasadę zaufania obywatela do państwa. 

    W sytuacji przedawnienia karalności spowodowanej odmową wszczęcia postępowania, może również dojść do wtórnej wiktymizacji pokrzywdzonego, którego prawa zostały naruszone przez sprawcę, a następnie – np. wobec przesłanki niweczącej, jaką jest przedawnienie karalności – odbierane mu zostanie prawo do rozpoznania sprawy przez niezależny i niezawisły sąd.

    Dlatego też przywrócenie poprzedniego stanu prawnego jest konieczne, tym bardziej, że jak słusznie wskazywano jeszcze w 2006 r., gdy odstępowano od podobnej do obecnej obowiązującej regulacji, stanowią one przejaw zwiększenia uprawnień prokuratora względem kompetencji przysługujących sądowi. 

    Jedynie na marginesie wypada zauważyć, że uwaga dotycząca dodatkowych kosztów w odniesieniu do sporządzenia subsydiarnego aktu oskarżenia przez profesjonalnego pełnomocnika jest chybiony, gdyż obowiązek ten nie uległ zmianie, zaś strona ma możliwość zlecenia tylko sporządzenia i podpisania aktu oskarżenia określonego w art. 55 § 1 K.p.k., bez konieczności reprezentowania strony w trakcie postępowania przygotowawczego oraz sądowego.

    IV. UWAGI

    Przedmiotowy projekt, choć co do intencji powinien zostać oceniony pozytywnie, to zawiera liczne braki. 

    Przede wszystkim pominięto przepis, który także odnosi się do materii objętej nowelizacją, a mianowicie art. 55 § 1 K.p.k. Obecnie jego treść stanowi konsekwencję regulacji z art. 330 § 2 K.p.k. 

    Dlatego dla zachowania spójności pomiędzy tymi przepisami, zasadnym staje się przywrócenie poprzedniej treści art. 55 § 1 K.p.k., tj. sprzed 05 października 2019 r. W konsekwencji, w art. 1 projektowanej ustawy po „otrzymuje brzmienie” zamieszczona nowa treść art. 330 § 2 powinna zostać ujęta w pkt 1), a po niej należy dodać pkt 2) W razie powtórnego wydania postanowienia o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu postępowania w wypadku, o którym mowa w art. 330 § 2, pokrzywdzony może w terminie miesiąca od doręczenia mu zawiadomienia o postanowieniu wnieść akt oskarżenia do sądu, dołączając po jednym odpisie dla każdego oskarżonego oraz dla prokuratora. Przepis art. 488 § 2 stosuje się odpowiednio. Przepisów art. 339 § 2 pkt 3 a i art. 396a nie stosuje się.

    Ponadto, w ramach projektowanego aktu nie zamieszczono przepisów przejściowych. Nie wiadomo zatem, czy przepisy te mają obejmować postępowania w toku, czy dopiero „nowe” postępowania. Wobec możliwej rozbieżności co do interpretacji tego rozwiązania, zasadnym staje się uzupełnienie przepisów o wskazanie, w jaki sposób nowelizacja ma oddziaływać na postępowania już zainicjowane (z uwzględnieniem spraw, które nie zostały wszczęte z uwagi na odmowę) oraz postępowania, wobec których – zgodnie z projektowanym przepisem – mogłoby dojść do utraty uprawnienia do złożenia subsydiarnego aktu oskarżenia, także z uwagi na upływ czasu określonego w  art. 55 § 1 K.p.k. Wobec braku danych co do istnienia tego rodzaju spraw oraz ich ilości, należy zachować daleko posuniętą ostrożność, aby nie doszło do ponownego naruszenia praw pokrzywdzonych.

    Stąd, w ramach projektu ustawy, proponuje się dodanie art. 1 a. o treści: 1. W razie wątpliwości, czy stosować prawo dotychczasowe, czy przepisy niniejszej ustawy, stosuje się przepisy niniejszej ustawy. 2. Czynności procesowe dokonane przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy są skuteczne, jeżeli dokonano ich z zachowaniem przepisów dotychczasowych z zastrzeżeniem ust. 3. 3. Strona, która z zachowaniem przepisów dotychczasowych, zaskarżyła ponowne postanowienie o umorzeniu postępowania lub o odmowie jego wszczęcia, do prokuratora nadrzędnego, ma prawo w terminie miesiąca od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy wnieść akt oskarżenia określony w art. 55 § 1 K.p.k. w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą.

    Takie rozwiązanie zapewni ochronę prawną również pokrzywdzonym, którzy respektując dotychczasowe regulacje złożyli zażalenie do prokuratora nadrzędnego, a jednocześnie mogą być narażeni na utratę prawa do sądu.

    V. DODATKOWA UWAGA

    Wprowadzając zmiany w zakresie wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia, projektodawca powinien również rozważyć możliwość wprowadzenia nowej regulacji, zmierzającej do usprawnienia wymiaru sprawiedliwości oraz uchronienia Skarbu Państwa przed wydatkowaniem niezasadnie inicjowanych postępowań sądowych. 

    Obecnie, zgodnie z art. 55 § 2 K.p.k. Akt oskarżenia wniesiony przez pokrzywdzonego powinien być sporządzony i podpisany przez adwokata, radcę prawnego albo radcę Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, z zachowaniem warunków określonych w art. 332 i art. 333 § 1.Gdy o sporządzenie i podpisanie takiego aktu zwraca się strona bezpośrednio do profesjonalnego podmiotu, gdy dostrzega on brak podstaw do jego wniesienia, ma możliwość odmowy przyjęcia takiego zlecenia.

    Sytuacja ta zupełnie inaczej prezentuje się w odniesieniu do pełnomocnika z urzędu. Wątpliwości budzi to, czy może on odstąpić od sporządzenia tego aktu poprzez poinformowanie na piśmie sądu, że nie stwierdził podstaw do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia, choć dostrzega, iż taka czynność jest niezasadna.

    Inicjowanie bezpodstawnych postępowań tylko w celu zrealizowania nałożonego przez ustawodawcę obowiązku jest nieracjonalne. Wiąże się to nie tylko z narażeniem na uszczerbek majątku Skarbu Państwa, ale również zmusza oskarżonego do aktywnej obrony w sprawie, która z założenia jest bezpodstawna. Do badania takiej sprawy angażowany jest również wymiar sprawiedliwości, choć znaczne obciążenie pracą orzeczniczą jest faktem powszechnie znanym. Skoro zaś konstrukcję subsydiarnego aktu oskarżenia powierza się profesjonalnym podmiotom, należy również uznać, że osoby te są w stanie ocenić zasadność kontynuowania postępowania po ponownej odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania. 

    Na problem ten wskazuje się w literaturze przedmiotu: Wątpliwości budzi to, czy wyznaczony pełnomocnik może sporządzić opinię o braku podstaw do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia. W tym zakresie brak jest regulacji podobnej do art. 84 § 3 w zw. z art. 88. Kwestia ta jest sporna w literaturze (J. Zagrodnik, Instytucja skargi..., s. 302–304; S. Steinborn, Węzłowe problemy..., s. 72–75).(…)I choć pojawiają się poglądy dotyczące możliwości odmowy wniesienia takiego subsydiarnego aktu oskarżenia, to trzeba pamiętać, że o ile na gruncie obecnych przepisów obrońca i pełnomocnik mogą poinformować sąd na piśmie o braku podstaw do wniesienia kasacji, skargi lub wniosku o wznowienie postępowania, to w przypadku subsydiarnego aktu oskarżenia analogicznego rozwiązania brak. Nie można zatem oczekiwać, iż adwokat lub radca prawny, będzie podejmować się tego rodzaju ryzykownych decyzji.

    Obecnie, pełnomocnik ustanowiony z urzędu, który przed wniesieniem subsydiarnego aktu oskarżenia zawnioskowałby o zwolnienie go z tej funkcji, musiałby wniosek taki uzasadnić, aby przekonać Sąd, iż istnieją podstawy do zwolnienia go z nałożonych obowiązków. Wówczas może jednak narazić się na odpowiedzialność dyscyplinarną oraz materialną związaną z bezpodstawnym ujawnieniem tajemnicy adwokackiej lub radcy prawnego. Jednak nawet w przypadku jego zwolnienia, sąd i tak będzie zobligowany do ustanowienia dla pokrzywdzonego kolejnego pełnomocnika.

    Skoro zaś, jak wskazywano powyżej, przedmiotem nowelizacji są zagadnienia związane z wniesieniem subsydiarnego aktu oskarżenia, zasadnym staje się dodanie § 3 w ramach art. 88 K.p.k w ten sposób, że Adwokat lub radca prawny wyznaczony z urzędu powinien sporządzić i podpisać akt oskarżenia określony w art. 55 § 1 K.p.k. albo w terminie 14 dni od dnia doręczenia mu zawiadomienia o postanowieniu, poinformować na piśmie sąd właściwy do rozpoznania sprawy w pierwszej instancji, że nie stwierdził podstaw do wniesienia tego aktu. 

    Umiejscowienie tego przepisu w ramach art. 88 K.p.k. jest zasadne z uwagi na jego zakres przedmiotowy, a mianowicie odesłanie w § 2 K.p.k. do stosowania w przypadku pełnomocnika z urzędu przepisów dotyczących obrońcy ustanowionego z urzędu, w tym prawa do poinformowania sądu, że nie stwierdził podstaw do wniesienia kasacji, skargi lub wniosku o wznowienie postępowania. 

    Zakreślenie terminu 14 dni na poinformowanie sądu jest uzasadnione tym, że pokrzywdzony dowiedziawszy się o zaprezentowanym przez pełnomocnika stanowisku, może złożyć wniosek o wyznaczenie innego pełnomocnika, a wówczas termin na wniesienie subsydiarnego aktu oskarżenia, ulega zawieszeniu, stosownie do treści art. 127 a. K.p.k.

    Jest to rozwiązanie podobne do obowiązującego w ramach Kodeksu postępowania cywilnego, tj. art. 118 § 5 K.p.c., gdy pełnomocnik nie dopatrzy się podstaw do wniesienia skargi kasacyjnej lub skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia.

    Nie odbiera to zatem stronie prawa do sądu, gdyż taka informacja będzie przekazywana właśnie do sądu właściwego do rozpoznania sprawy, a strona nieusatysfakcjonowana stanowiskiem wyznaczonego z urzędu pełnomocnika ma prawo złożyć wniosek o ustanowienie przez sąd innego lub samodzielnie zlecić sprawę pełnomocnikowi z wyboru. Sąd natomiast, w oparciu o informację ze strony adwokata lub radcy prawnego, będzie mógł – podobnie jak ma to miejsce na gruncie art. 84 § 3 K.p.k. – zadecydować, czy ponowne ustanowienie pełnomocnika będzie rzeczywiście uzasadnione.

    VI. WNIOSKI KOŃCOWE

    Podsumowując, zaproponowany powrót do poprzednich uregulowań ocenić należy pozytywnie. Jest  przejawem podkreślenia i wskazania na pierwszym planie słusznego interesu pokrzywdzonego, który realizując swe prawo do przeprowadzenia procesu w rozsądnym terminie uzyskuje na powrót narzędzie pozwalające drogę do uzyskania orzeczenia sądowego skrócić a zarazem wyeliminować instrumentalne traktowanie danej sprawy przez prokuratora nadrzędnego nad prokuratorem prowadzącym postępowanie. Dlatego proponowana w projektowanej ustawie zmiana brzmienia art. 330 § 2 k.p.k. zasługuje na uwzględnienie, jest przejawem dbałości o należytą, sprawną i skuteczną realizację prawa do sądu dla pokrzywdzonego. 

    Zastrzeżenia budzi jednak zakres projektowanej ustawy, polegający na pominięciu zmiany art. 55 § 1 K.p.k. oraz braku przepisów przejściowych.  Wspomagającym atutem, mogłoby być wprowadzenie rozwiązań, o których mowa w ramach uwag dodatkowych.

  • Stanowisko Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” w sprawie uchwalonej przez Sejm RP 6.04.2020 r. ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r.

    Stanowisko Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” w sprawie uchwalonej przez Sejm RP 6.04.2020 r. ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych
    na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r.

    ;

    1. Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” jednoznacznie krytycznie ocenia uchwaloną przez Sejm RP w dniu 6.04.2020 r. ustawę o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r.


    2. Przyjęta ustawa w sposób rażący i ostentacyjny narusza Konstytucję RP w zakresie trybu wyboru Prezydenta RP co do powszechności, równości, bezpośredniości i tajności.  


    3. W ocenie Stowarzyszenia powoduje to, że szczegółowa analiza zapisów tego aktu jest zbędna i niepoważna.


    4. Sytuacja występująca obecnie w Polsce wypełnia wszystkie znamiona stanu klęski żywiołowej w rozumieniu Konstytucji RP, która w art. 228 ust. 6 stanowi, że w czasie stanu nadzwyczajnego nie mogą być zmienione: Konstytucja, ordynacje wyborcze do Sejmu, Senatu i organów samorządu terytorialnego, ustawa o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej oraz ustawy o stanach nadzwyczajnych. Zmiany wprowadzane ustawą z 6.04.2020 r. – i to na miesiąc przed zaplanowanymi wyborami – są zatem co do zasady niedopuszczalne.


    5. Przeprowadzenie wyborów na Prezydenta RP w warunkach pandemii Covid-19 wypełniać będzie przesłanki sprowadzenia zagrożenia dla zdrowia i życia obywateli na niespotykaną dotychczas skalę. Udział w organizacji tych wyborów może być oceniany jako działanie szkodliwe, a nawet bezprawne.