Polscy sędziowie skarżą państwo do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

W dniu 28 kwietnia 2014 r. przed gmachem Ministerstwa Finansów odbył się briefing dla prasy Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, w którym wzięli udział wiceprezes Barbara Zawisza oraz adwokat Mikołaj Pietrzak. Tematem były indywidualne skargi polskich sędziów do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczących tzw. „zamrożenia” wynagrodzeń sędziowskich w 2012 roku. Pierwsze skargi trafiły już do Strasburga, a sędziowie zapowiadają kolejne.

„Nie domagamy się podwyżek, ani dodatkowych pieniędzy” – wyjaśniała sędzia Barbara Zawisza.


 Fot. CherryX / Wikimedia Commons

 

„Mamy poczucie, że tej sprawy nie wolno nam odpuścić. Bo walczymy nie tylko o pieniądze, ale przede wszystkim o zasady. Niezależne sądy to jeden z fundamentów demokratycznego państwa prawa” – powiedziała sędzia Zawisza.

Przepisy, które regulują zasady ustalania wysokości sędziowskich wynagrodzeń gwarantują ich coroczną waloryzację proporcjonalnie do wzrostu średniej krajowej. Wynagrodzenia sędziów ustalane są co roku w oparciu o przeciętne wynagrodzenie w gospodarce w II kwartale roku poprzedniego ogłaszane przez GUS, a mnożniki wynoszą od 2,05 do 3,23 w zależności od grupy zaszeregowania. Wprowadzenie w 2009 roku takiego sposobu ustalania wynagrodzeń, a więc oderwanie ich wysokości od decyzji organów władzy wykonawczej, miało na celu wzmocnienie zasady niezawisłości sędziów i niezależności sądów.

"Według nas zamrożenie płac w 2012 r. było tylko jednym z elementów prób ograniczania niezależności sądownictwa. Chodzi także na przykład o próby likwidacji małych sądów rejonowych, uprawnienia resortu sprawiedliwości do żądania akt sądowych i ograniczanie sędziowskiej samorządności" - oceniła sędzia Zawisza.

"Sędziowie muszą wiedzieć, że wydając orzeczenia w sprawach niekiedy niewygodnych dla państwa, ich środowisko nie spotka się z reperkusjami, choćby w postaci zamrożenia waloryzacji" – powiedział pełnomocnik sędziów, adwokat Mikołaj Pietrzak.

 

(BZ)