Stanowisko Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" z dnia 27 maja 2020

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” zwraca uwagę, że po zakończeniu sprawowania urzędu I Prezesa Sądu Najwyższego przez prof. Małgorzatę Gersdorf zostały podjęte działania, które lekceważą moc wiążącą postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu z 8 kwietnia 2020 r. (C-791/19 R). Działania te sprowadzają się do tolerowania przez obecnie kierownictwo SN orzekania w sprawach o uchylenie immunitetu sędziowskiego przez Izbę Dyscyplinarną, pomimo tego, że zawieszono stosowanie przepisów przewidujących właściwość tej Izby w sprawach dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Izba aktualnie nie orzeka więc w sprawach drobnych przewinień służbowych, a uzurpuje sobie prawo do orzekania w sprawie np. o uchylenie immunitetu sędziemu Igorowi Tuleyi w związku z wydanym przez niego orzeczeniem. Ta sprawa została właśnie wyznaczona na posiedzenie 9 czerwca 2020 r.

Uchylenie immunitetu sędziemu pociąga za sobą daleko idące konsekwencje w sferze służbowej, gdyż sąd o tym orzekający może zawiesić w czynnościach służbowych takiego sędziego i obniżyć jego wynagrodzenie od 25 do 50%. Wszystkie racje przemawiające za uniemożliwieniem orzekania w sprawach dyscyplinarnych sędziów są zatem jeszcze bardziej zasadne w sprawach o  uchylenie immunitetu. Przypominamy, że polska prokuratura podlega politycznemu kierownictwu, nie jest niezależna i w sprawie ścigania niewygodnych dla niej niezależnych sędziów przejawia nadzwyczajną aktywność, a w sprawie wyjaśniania afer związanych z osobami pracującymi dla ministerstwa sprawiedliwości śledztwa toczą się nadzwyczaj długo i bez rezultatów.

Takie wybiórcze traktowanie orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE przez osoby kierujące Sądem Najwyższym, których polityczna przeszłość jest powszechnie znana, stanowią kontynuację strategii politycznej niszczenia niezależności sądownictwa i naigrywania się z możliwości działania europejskich instytucji. Przestrzegamy, że konsekwencje z tym związane dotkną wszystkich Polaków. Od instytucji europejskich oczekujemy zrozumienia, że działania te nie mają na celu podwyższania standardów praworządności i są elementem realizowanego od kilku lat, krok po kroku, politycznego planu.