Naczelna Rada Sądownicza w Hiszpanii a projekty zmian Krajowej Rady Sądownictwa w Polsce

Naczelna Rada Sądownicza w Hiszpanii a projekty zmian Krajowej Rady Sądownictwa w Polsce

dr Katarzyna Gajda-Roszczynialska*

Niniejsze opracowanie stanowi omówienie tego, jak naprawdę funkcjonuje w Hiszpanii system wyłaniania członków Naczelnej Rady Sądowniczej (Consejo General de Poder Judicial – CGPJ), stanowiącej organ kierowniczy władzy sądowniczej, a także tego, jak na przestrzeni lat od momentu jej powołania w 1978 r. do dnia dzisiejszego kształtuje się ten proces, jak jest oceniany oraz jaki jest jego wpływ na funkcjonowanie i ocenę wymiaru sprawiedliwości w Hiszpanii. Powyższe rozważania stanowią tło porównawcze dla rozważenia proponowanych zmian i ich oceny.

Wprowadzenie

Oczywiste jest, że polski wymiar sprawiedliwości wymaga reform, ale od razu powstaje pytanie: jakich? Odpowiedź w gruncie rzeczy jest prosta. Niewątpliwie takich, które będą pozwalały zrealizować w pełni prawo do sądu. Będą dla obywatela, dla społeczeństwa, aby było lepiej, szybciej, sprawniej. Trudno dyskutować ze stwierdzeniem, że sprawy sądowe trwają długo, są skomplikowane, a społeczeństwo nierzadko jest niezadowolone z ferowanych wyroków. Dyskutować trzeba, a w każdym razie należy próbować. W kontekście art. 2 i 10 Konstytucji RP władza sądownicza jest w założeniu odrębna i niezależna, zaś jej status równoważny dwóm pozostałym władzom: ustawodawczej i wykonawczej. Niepodważalne wydaje się, że organem konstytucyjnym, którego głównym i zasadniczym celem jest dbałość o niezależność sądów i niezawisłość sędziów, jest Krajowa Rada Sądownicza. Truizmem wydaje się stwierdzenie, że status Rady powinien gwarantować jej niezależność od pozostałych władz, a niezawisłość sędziowska zapewnia prawo do sądu obywatelom.

Czy nowy sposób wybierania członków Krajowej Rady Sądowniczej i zmiany kompetencji Rady wynikające z projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw1 spowodują wyczekiwaną przez obywateli pozytywną zmianę wymiaru sprawiedliwości? Dyskusja nad kształtem i kompetencjami Krajowej Rady Sądowniczej nie jest wolna od uproszczeń i niedopowiedzeń. Warto przy tej okazji opisać, jak naprawdę jest w Hiszpanii, która wciąż przywoływana jest jako przykład modelowego systemu sądownictwa i niejako wzoru dla zmian mających nastąpić w Polsce. Niewątpliwie prawdziwe jest zdanie, że członków Naczelnej Rady Sądowniczej (Consejo General del Poder Judicial − CGPJ) wybierają w Hiszpanii aktualnie Kortezy, czyli hiszpański parlament. Niemniej jednak warto naświetlić, jak w rzeczywistości ten wybór wygląda i w jakich realiach następuje, a w szczególności, że sam wybór poprzedzony jest uprzednią selekcją i oceną kandydatów dokonywaną tylko przez sędziów oraz że zgłoszenia mogą być dokonywane wyłącznie przez sędziów, a sam system nie jest idealny w kontekście standardów europejskich, jak również powszechnie akceptowany w samej Hiszpanii.

Ustrój prawny w Hiszpanii a władza sądownicza

Podstawowym pytaniem, na które należy uzyskać odpowiedź, jest: kto powinien decydować o kształcie polskich sądów i wyborze członków Krajowej Rady Sądowniczej? Oczywistością jest, że powinien czynić to suweren. W Hiszpanii w art. 1 ust. 1 Konstytucji z 27.12.1978 r.2 uregulowano, że Hiszpania jest socjalnym i demokratycznym państwem prawa, które chroni jako najwyższe wartości swego porządku prawnego: wolność, sprawiedliwość, równość i pluralizm polityczny. W myśl art. 1 ust. 2 Konstytucji Hiszpanii, suwerenność narodowa należy do ludu hiszpańskiego, z którego wywodzą się władze państwowe. Konstytucja sankcjonuje zasadę trójpodziału władz. Co więcej, w Hiszpanii Konstytucja wprost stanowi, że władza sądownicza pochodzi bezpośrednio od ludu (suwerena). Wymiar sprawiedliwości pochodzi bowiem od ludu i jest wykonywany w imieniu Króla przez sędziów (Cabildo o Consejo Insular), stanowiących władzę sądową, niezawisłych, nieusuwalnych, odpowiedzialnych i podlegających jedynie odpowiedniej ustawie (art. 117 ust. 1 Konstytucji). Władza sądownicza ma zatem taką samą bezpośrednią legitymację demokratyczną jak władza wykonawcza czy ustawodawcza. Żadna z tych legitymacji nie jest gorsza ani lepsza, wszystkie są równoważne3. Nie ma zatem żadnych przeszkód, aby władza sądownicza wybierała swoich przedstawicieli, a jej legitymacja nie jest ani lepsza, ani gorsza niż pozostałych władz.

Naczelna Rada Sądownicza (Consejo General de Poder Judicial – CGPJ) jako organ kierowniczy władzy sądowniczej

Równocześnie w Hiszpanii nie budzi w ogóle wątpliwości, że każda władza, w tym sądownicza, jest odrębna od pozostałych. Jej odrębność jest na tyle istotna, że zdecydowano się na koncepcję zarządzania wymiarem sprawiedliwości właśnie przez Naczelną Radę Sądowniczą (CGPJ)4. Wprowadzenie do Konstytucji instytucji Rady miało na celu zapobieżenie historycznie powracającym naciskom na władzę sądowniczą ze strony innych władz. W ujęciu teoretycznoprawnym pierwotnie oparto się na pełnej idei podziału władz odłączając władzę sądowniczą od Ministerstwa Sprawiedliwości, co miało pomóc w utrzymaniu niezależności5. Rada w założeniu miała za zadanie wspierać niezależność sądów i niezawisłość sędziów, chronić od ingerencji lub ataków, a także pomóc w tworzeniu korzystnych warunków funkcjonowania sądownictwa poprzez nadanie jej uprawnień do informowania o procesie legislacyjnym i udziału w polityce odnoszącej się do sądów.

Aktualnie Rada jest najwyższym konstytucyjnym organem zwierzchnim w ramach sądowniczej władzy6. Zgodnie bowiem z art. 122 ust. 2 Konstytucji Hiszpanii, Rada jest organem kierowniczym sądownictwa. Rada wykonuje swoje uprawnienia na terytorium całego kraju zgodnie z Konstytucją i odpowiednią ustawą. Organami CGPJ są: prezes (Presidente), wiceprezes (Vicepresidente), plenum (Pleno) oraz komisje: stała (Comisión Permanente), dyscyplinarna (Comisión disciplinaria), równouprawnienia (Comisión de igualdad) oraz budżetowa (Comisión de Asuntos Económicos). Ich zadania obejmują zarządzanie wymiarem sprawiedliwości, wykonywanie postanowień komisji stałej, rozpatrywanie spraw nominacji sędziowskich, postępowań dyscyplinarnych, analiz i sprawozdań, szkoleń, aż po realizację budżetu. Konstytucja stanowi bowiem, że do kompetencji Rady w szczególności należy: powoływanie sędziów, nadzór, awanse i odpowiedzialność dyscyplinarna (art. 122 ust. 2 Konstytucji Hiszpanii).

Wśród kompetencji Rady należy wskazać, że Rada składa wniosek o nominowanie w warunkach określonych w tej ustawie organicznej Prezesa Sądu Najwyższego, składa wniosek o nominowanie w warunkach określonych w tej ustawie organicznej 2 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybiera i wnioskuje o nominowanie sędziów, sędziów zawodowych i sędziów Sądu Najwyższego (Jueces, Magistrados i Magistrados de Tribunal Supremo), dokonuje wysłuchania przed powołaniem Prokuratora Generalnego, rozwiązuje konflikty kompetencyjne między konstytucyjnymi organami państwa, w warunkach ustalonych przez ustawy, uczestniczy i organizuje kształcenie i szkolenia, dokonuje wizytacji  i lustracji sądów oraz wykonuje najwyższą inspekcję, ale także sprawuje nadzór i koordynuje zwykłą działalność sądów, dba o oficjalną publikację orzeczeń oraz innych decyzji, reguluje struktury i funkcjonowania Szkoły Sądownictwa (Escuela Judicial), a także wyznacza jej dyrektora i nauczycieli, reguluje strukturę i funkcjonowanie ośrodka dokumentacji sądownictwa (Centro de Documentación), a także wyznaczanie dyrektora i personelu oraz nominowanie wiceprezesa Sądu Najwyższego,prowadzi postępowania dyscyplinarne, nominuje rzeczników dyscyplinarnych, nominuje w zakresie kontroli sądów szefa inspekcji (Jefe de la Inspección de Tribunales), czy szefa Gabinetu Technicznego ( Director del Gabinete Técnico del CGPJ). Ponadto CGPJ posiada kompetencje do wydawania aktów prawnych stanowiących uściślenie ustawy organicznej w ściśle określonych materiach, jak np. organizacji i funkcjonowania CGPJ, personelu CGPJ, organów zarządzania sądów i trybunałów, publikowania i jawności postępowania sądowego, ustanawiania organów sądowych poza ich siedzibą, ustalania specjalizacji organów sądowych, regulowania udostępniania akt i dokumentacji (w tym zakresie będzie wysłuchany Ministerio Fiscal), ochrony, regulacji organizacji i zarządzania organów sądowych w wewnętrznej i międzynarodowej współpracy sądowej, utworzenie baz danych i norm kompatybilności systemów komputerowych, które są używane w administracji wymiaru sprawiedliwości, regulacji organizacji sędziowskich7.

Pomijając w tym miejscu rozważania szczegółowe dotyczące systemu wyborów sędziów przynależących do Carrera Judicial należy wyraźnie podkreślić, że sędziów wybiera CGPJ, która przedstawia jednego kandydata celem wydania Real Decreto. Ani król, ani minister sprawiedliwości nie ma kompetencji do wyboru jednego spośród kilku kandydatów, bo Rada przedstawia tylko jednego wybranego przez siebie. W doktrynie i piśmiennictwie hiszpańskim nie są znane ani rozważane przypadki odnoszące się do niepowołania sędziów. W praktyce również nie miały miejsca sytuacje odmowy powołania sędziego przynależącego do Carrera Judicial przez króla (wydania Real Decreto), który został przedstawiony przez CGPJ8.

Rada ma siedzibę CGPJ w Madrycie, składa się z przewodniczącego (który równocześnie jest Prezesem Sądu Najwyższego), zastępcy przewodniczącego oraz z 20 członków. Prezes Sądu Najwyższego jest zawsze zarazem Prezesem tej Rady i utożsamia władzę sądowniczą ze wszystkimi honorami. Może on być ponownie wybrany i nominowany jeden raz. Jeśli chodzi o 20 członków Rady, to 12 z nich powołuje się spośród sędziów wszystkich kategorii na zasadach ustalonych przez ustawę organiczną (ustrojową). Ośmiu z nich wybieranych jest spośród innych prawników (nie sędziów) o uznanej kompetencji z co najmniej 15-letnim stażem (art. 122 ust. 3 Konstytucji Hiszpanii). Tyle Konstytucja. W praktyce funkcje i sposób wyboru 12 „sędziowskich” członków Rady w Hiszpanii od lat jest przedmiotem wielu kontrowersji i szeregu modyfikacji ustawy organicznej oraz aktów wykonawczych. Od momentu powstania w Hiszpanii w 1978 r. CGPJ istniały 3 kolejne modele wybierania i wyznaczenia jej członków oraz określenia kompetencji ustanowione w 1980, 1985 i ostatnio w 2013 r., a dodatkowe modyfikacje w ramach tych modeli miały miejsce w 1994, 2001 i 2007 r.9 Doświadczenie ostatnich lat wskazuje, że w Hiszpanii nie jest oczywiste, czy parlament powinien zgłaszać kandydatów, a tym bardziej oceniać oraz wybierać członków Rady, co potwierdzają kolejne zmiany legislacyjne, szeroka dyskusja w piśmiennictwie10 czy ocena dokonana w Justice Scoreboard EU 2016 r.11 w odniesieniu do postrzegania niezawisłości sędziowskiej w Hiszpanii, w tym przez pryzmat sposobu wyboru i kompetencji Rady. Na marginesie można jedynie dodać, że konstrukcyjnie nigdy nie wyodrębniało się i nie wyodrębnia w Radzie żadnych dwóch odrębnych Zgromadzeń z podziałem na sędziów i „nie sędziów”.

Systemy wyboru dwunastu „sędziowskich” członków Naczelnej Rady Sądowniczej w okresie od 1978 r. do 2016 r. i ich ocena

Podkreślić przy tym należy z całą mocą, że w Hiszpanii u podstaw przekazania kompetencji do wyboru członków Rady Kortezom leżało powstanie nowej Konstytucji w 1978 r. i w efekcie utworzenie Rady, na rzecz której przeniesiono funkcje kierownicze i zarządzania w odniesieniu do sądownictwa12. Dodatkowo w 1980 r. do dotychczasowych kompetencji Rady (powoływanie sędziów, awansowanie, nadzór i ocena odpowiedzialności dyscyplinarnej) doszły nowe (dotychczas należące do Ministerstwa Sprawiedliwości), jak zgłaszanie propozycji i ocena organizacji sądownictwa, w tym zmiany okręgów sądowych, czy w odniesieniu do wysokości wynagrodzeń sędziów, a nawet urzędników sądowych (powyższe dodatkowo kompetencje ulegają zmianom przy uwzględnieniu swoistych tendencji separatystycznych poszczególnych regionów i aktualnie zostaną przeniesione w różnych zakresach na Wspólnoty Autonomiczne, Ministerio Fiscal, czy stanowią kompetencję współdzieloną przez Radę z Ministerstwem Sprawiedliwości).

W 1980 r. w myśl pierwotnej koncepcji, zgodnie z procedurą ustanowioną w art. 7–21 Ley Orgánica nr 1/198013, 12 „sędziowskich” członków Rady wybierali sędziowie w osobistym, bezpośrednim i tajnym głosowaniu. Wybory miały być organizowane 3 miesiące przed zakończeniem kadencji Rady. Kandydaci mogli być zgłaszani przez sędziów lub stowarzyszenia sędziowskie. Musieli legitymować się poparciem 10% elektorów, a także poparciem 5% wszystkich sędziów i być czynnie orzekającymi sędziami. Zagwarantowany był udział procentowy sędziów różnych szczebli. Powinno być 3 sędziów Sądu Najwyższego, 6 starszych sędziów i 3 młodszych sędziów. Przy czym wskazać należy, że w Hiszpanii samorząd sędziowski (Carrera Judicial) składa się z sędziów (Jueces), starszych sędziów (Magistrados) oraz sędziów Sądu Najwyższego (Magistrado de Tribunal Supremo). Drugą opcją było uzyskanie poparcia stowarzyszenia sędziowskiego, z tym zastrzeżeniem, że miało być ono ukonstytuowane w ważny sposób. Przy czym, aby stowarzyszenie było ukonstytuowane w ważny sposób, musiało skupiać 15% sędziów. Nie było w tym zakresie żadnego limitu kandydatów. Zgłoszenia kandydatów pod względem formalnym oceniała Komisja Wyborcza wyłoniona przez Sąd Najwyższy, a od jej decyzji przysługiwał środek zaskarżenia do Sądu Najwyższego.

W 1985 r. w związku z konfliktem na styku władzy wykonawczej i sądowniczej oraz znacznym poszerzeniem kompetencji CGPJ w LO 6/198514 zadecydowano o tym, że członkowie Rady będą wybierani przez Kortezy. Od tej pory kandydatów15 zgłaszały partie polityczne. Każda Izba mogła wybrać po 6 sędziów do Rady większością 3/5, co wymagało współpracy większych partii politycznych. Nigdy nie była w tym zakresie dopuszczalna zwykła większość. Od tego momentu w piśmiennictwie mówi się o skrajnym upolitycznieniu II Rady (kadencja: 1985–1990), III Rady (kadencja: 1990–1996) oraz IV Rady (kadencja: 1996–2001) m.in. w tym znaczeniu, że Rady były w całości wybierane przez polityków, a sądownictwo nie miało żadnego udziału w tym procesie. Podkreślano, że regulacje odnoszące się do wyboru niejako doprowadziły do powstania nowej zasady zakładającej jej „mechaniczne” powiązanie składu Rady z ­aktualnie rządzącą partią mającą większość w Parlamencie16, co zarazem spowodowało, że Rada niejako stała się „teatrem” i „narzędziem ogólnej konfrontacji politycznej”17. Z uwagi na powyższe, decyzja o przyznaniu kompetencji do zgłaszania, oceny formalnej i wyborze „sędziowskich” członków Rady hiszpańskiemu parlamentowi była przedmiotem powszechnej krytyki, mówiono nawet o zmierzchu demokracji i samozarządzania sądownictwem.

Wskutek tej krytyki miały miejsce kolejne modyfikacje. Jednej z ważniejszych dokonano w LO 2/200118, gdzie zadecydowano, że sędziowie co prawda nadal będą wybierani przez parlament, jednak wyłącznie z listy 36 sędziów zgłoszonych przez stowarzyszenia zawodowe sędziów lub przez takie stowarzyszenia sędziowskie, które uzyskały poparcie co najmniej 2% aktywnych sędziów wchodzących w skład samorządu sędziowskiego (Carrera Judicial). Parlament został zatem pozbawiony możliwości zgłaszania kandydatów, jak również ich oceny pod względem formalnym. Liczba 36 sędziów miała być od tej pory w równej mierze rozłożona na sędziów zrzeszonych i niezrzeszonych. Spośród tych 36 kandydatów najpierw Izba Reprezentantów wybierała 6 przedstawicieli, a następnie spośród pozostałych 30 Senat wybierał kolejnych 6. Modyfikacje te nie zapewniły politycznej niezależności Rady, ani jej demokratyzacji w sensie zapewnienia w niej udziału sędziów wszystkich szczebli, co spotkało się z głosami krytyki, mówiono nadal o fiasku autokierownictwa wymiarem sprawiedliwości19 oraz o tym, że Rada jest manipulowana przez partie polityczne20. Pośrednim skutkiem było powiązanie stowarzyszeń sędziowskich z polityką i próba ich deprecjonowania w oczach społeczeństwa. Od 2007 r. stowarzyszenia te wskutek kolejnej modyfikacji otrzymały monopol. Sytuacja zrobiła się napięta do tego stopnia, że w 2008 r. z funkcji zrezygnował przewodniczący CGPJ, ale Rada podjęła krótkotrwałe próby mające na celu odbudowanie jej autorytetu21. Po tym krótkim okresie zamiast stać na czele niezawisłości sądownictwa Rada podejmowała szereg dyskusyjnych interwencji w zakresie oceny uchwał sądów, procesów z elementem politycznym, czy korupcji urzędników z poszczególnych partii. W piśmiennictwie wskazywano nawet na możliwość zaistnienia sytuacji nadużycia władzy przez ten organ, czy bierne akceptowanie nielegalnego finansowania partii, co było przedmiotem licznych wypowiedzi mediów i piśmiennictwa. Źródłem wszystkich wątpliwości było powoływanie członków Rady przez Parlament22.

Powyższe spowodowało kolejne zmiany23. Od wejścia w życie LO 4/201324 kandydatów na członków Rady mogą zgłaszać wszyscy sędziowie. Każdy sędzia może dokonać zgłoszenia Prezesowi Sądu Najwyższego, składając swoje CV, dokumentując osiągnięcia oraz przedstawiając swój program rozwoju Rady i sądownictwa oraz legitymując się poparciem 25 członków samorządu sędziowskiego albo stowarzyszenia sędziowskiego. Parlament nie ma kompetencji do zgłaszania sędziów w celu ich wyboru do Rady. Następnie Komisja Wyborcza (składająca się z najstarszego Prezesa Izby Sądu Najwyższego, najstarszego i najmłodszego sędziego Sądu Najwyższego i Sekretarza Sądu Najwyższego) dokonuje formalnej oceny kandydatów i publikuje listę kandydatów spełniających wymagania, a następnie proklamuje kandydatów parlamentowi. To proklamowanie jest wiążące w tym znaczeniu, że parlament nie może wybrać żadnych kandydatów spoza listy. Zarówno Senat, jak i Kongres Deputowanych spośród wskazanych kandydatów wybierają po sześciu, z zachowaniem następującej łącznej proporcji: trzej z nich to sędziowie Sądu Najwyższego, trzej to sędziowie starsi (Magistrados) z co najmniej 25-letnim stażem, a pozostała szóstka to sędziowie starsi (Magistrados) oraz sędziowie (Jueces) bez wymagań co do stażu. System ten opiera się na założeniu, że decydujące są kryteria merytoryczne oraz zdolności do pełnienia funkcji członka Rady. Zakłada, że jest on otwarty dla wszystkich członków sądownictwa i gwarantuje demokratyczność poprzez równy dostęp do niego sędziom wszystkich szczebli. Niemniej jednak powyższy sposób powoływania sędziowskich członków Rady nadal w ocenie wielu nie jest w pełni transparentny i wciąż postuluje się w celu zapewnienia pełnej równowagi władz przywrócenie pierwotnego systemu, w ramach którego sędziowskich członków Rady nie tylko zgłaszają, oceniają pod względem formalnym, ale też wybierają sędziowie25. Sama reforma w tym kontekście oceniana jest jako działanie w ramach „autorytarnej demokracji”, stanowiące „kontrareformę” względem konstytucyjnego modelu władzy sądowniczej ustanowionego w Konstytucji z 1978 r., który pomaga zagwarantować niezależność sądów i niezawisłość sędziów. Zarzuca się nawet, że reforma kształtuje skład tego organu wbrew konstytucyjnym założeniom26. Wskazuje się, że wbrew obietnicom wyborczym partie polityczne nadal wybierają sędziów, którzy są władzy powolni, a sędziowie niższych instancji nadal są sfrustrowani, bo w istocie nie mają w Radzie swojej reprezentacji, a jedynie reprezentację polityczną27. Podkreślić przy tym należy, że postulaty doktryny w tym zakresie znajdują aktualnie potwierdzenie w badaniach empirycznych. Z raportu Justice Scoreboard EU 2016 r. sporządzonego przez ENCJ wraz z Komisją Europejską w odniesieniu do postrzegania niezawisłości sędziowskiej w Hiszpanii, w tym przez pryzmat sposobu wyboru i kompetencji Rady, wynika, że niezawisłość hiszpańskiej władzy sądowniczej jest oceniana na jednym z najniższych poziomów w Europie. Podsumowując doświadczenia hiszpańskie: niezależność władzy sądowniczej niewątpliwie jest zagrożona, a może zostać naruszona w systemie, w którym to parlament bez jakiegokolwiek udziału sądownictwa wybiera członków najwyższej władzy sądowniczej.

Wnioski – ocena projektowanych uregulowań

Sądy polskie również nie mają innych mechanizmów obronnych − na straży ich niezależności stoi analogiczny do hiszpańskiego konstytucyjny organ: Krajowa Rada Sądownicza. Sędziowie nie orzekają dla siebie, ale dla społeczeństwa w ramach umowy społecznej, jaką jest prawo. Każdy idący do sądu w gruncie rzeczy chce sprawiedliwego wyroku wydanego przez niezawisły sąd. Sędziowie nie są politykami i nie powinni być z polityką w żaden sposób powiązani czy zależni od aktualnej sytuacji politycznej, są po prostu gwarantami wolności każdego obywatela. Chyba każdy sędzia, niezależnie od poglądów i państwa, w którym orzeka, może podpisać się pod zdaniem: Dlatego wszyscy służymy prawu, żebyśmy mogli [wszyscy] być wolnymi [obywatelami] (Legibus idcirco omnes servimus, ut liberi esse possimus)28. Jednak aby było to możliwe, sądy muszą być niezależne, a sędziowie niezawiśli, zaś Krajowa Rada Sądownicza musi być wolna od politycznych wpływów. Regulacje w proponowanym obecnie kształcie – jak wskazują doświadczenia Hiszpanii – mogą jedynie doprowadzić do upolitycznienia Rady, a w efekcie wpłynąć na cały system sądownictwa. Tylko tego i aż tego dowodzą mające miejsce w ostatnich latach zmiany i regulacje odnoszące się do Naczelnej Rady Sądowniczej w Hiszpanii. Jeśli chcemy demokratyzacji Krajowej Rady Sądowniczej, to po prostu zagwarantujmy stałą, sztywną procentowo reprezentację sędziów sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych w Radzie. Możemy dyskutować o sposobie zgłaszania kandydatów (bezpośrednio czy przez stowarzyszenia sędziowskie), ich wyborze przez sędziów (w wyborach bezpośrednich czy pośrednich, wprowadzeniu merytorycznej lub formalnej komisji konkursowej w ramach Sądu Najwyższego), o kryteriach wyboru (kryteria merytoryczne, doświadczenie, predyspozycje osobiste), ale bogatsi właśnie o doświadczenia hiszpańskie, nie zmieniajmy tego, co jest dobre – zgłaszania, oceny i wyboru sędziowskich członków Krajowej Rady Sądowniczej przez samych sędziów.